Konfitura mandarynkowa z dodatkiem Grand Marnier

przez Natasza w dniu 4 listopada 2013 · 2 odpowiedzi

konfituraman2

Pomysły niektórych facetów są tak zaskakujące, że nawet odechciewa się komentarza. Dzień przed wyjazdem na wakacje (niemieckie jesienne ferie)  mój mąż obdarował mnie czterema kilogramami mandarynek. – Cudne, prawda? – ucieszył się. – Cudne. A co ja mam z nimi zrobić dzień przed wyjazdem? Zamrozić? Rozdać sąsiadom? Powiesić na jabłonce? – spytałam z nutą mandarynkowej słodyczy w głosie. – O… – zamyślił się mój mąż. – Może zrób konfiturę???

No jasne! Przecież każda kobieta pakująca walizy i przekonująca dzieci, że zabieranie ze sobą metrowej, pluszowej żyrafy jest nieco bez sensu, marzy o tym, by choć na chwilę wskoczyć do kuchni i zająć się smażeniem konfitur! Przecież gotowanie relaksuje, więc w zasadzie nie powinnam się denerwować. Rzuciłam w mojego męża czterema mandarynkami, które niestety złapał i wysłałam go wraz z pluszową żyrafą na spacer wokół domu, żeby mi zszedł z oczu. Konfiturę zrobiłam, w końcu mandarynki niczemu nie winne. Będę miała na prezenty świąteczne :-)

konfituraman1

Na konfiturę potrzebujemy:

kilogram mandarynek (lub cztery kg :-))

3/4 kilograma cukru

odrobinę startego imbiru

laskę cynamonu

sok z jednej limonki i jednej cytryny

1/3 szklanki likieru pomarańczowego (np. Grand Marnier)

Do garnka wlać pół szklanki wody i wsypać cukier. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu, ciągle mieszając, aż cukier rozpuści się i powstanie syrop.  Wrzucić obrane mandarynki, wymieszać i zacząć gotować. Po godzinie dodać sok z cytryny i limonki, likier, imbir oraz laskę cynamonu i dalej gotować na małym ogniu bez przykrycia, mieszając do momentu, aż owoce rozpadną się, a syrop będzie lekko ciągnący. Gorące wkładać do wyparzonych słoiczków, zakręcić i odwrócić na pół godziny do góry nogami. Konfitura ma wytrawny smak, jest kwaskowo-gorzkawa, nadaje się nie tylko do pieczywa, ale również jako dodatek do serów czy mięs. Może być też ciekawą bazą do sosów.

konfituraman3

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Ania Listopad 4, 2013 o 4:11 pm

Robię niemal identyczną, ale bez imbiru. Pyszna jest :)

Odpowiedz

gin Listopad 5, 2013 o 12:18 am

Od razu mi się przypomniało, jak moją koleżankę z pracy jej szanowny małżonek obdarował 10 kilogramami pomarańczy – bo takie ładne… I w promocji! ;)
Konfitura wygląda zachwycająco, musiała pachnieć cudnie :)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: