Zapachy kuchenne – odór lodówkowy

przez Natasza w dniu 31 stycznia 2013 · 0 odpowiedzi

lodowka2

Uchylamy lekko drzwiczki, a tu prosto w nos uderza nas oszałamiająca mieszanka zapachowa – pleśniowy ser, resztki wczorajszego obiadu z dużą ilością czosnku, kawałek wędzonego łososia, odrobina sosu, która kapnęła na półkę, a także wciśnięty w szufladkę i niezauważony kawałek ogórka. Smród przenika do naszego ciała i osiada na wnętrznościach, a nam odechciewa się jeść. Walczymy!

Od czego zacząć?

Przede wszystkim sprawdzamy czy w lodówce nie zostały jakieś resztki, o których zapomnieliśmy - zielonkawa wątrobianka ukryta sprytnie za słoikiem z dżemem czy resztka sera, która sama schowała się pod maselniczką i cuchnąc chichocze. Wyrzucamy wszystko, co wydaje nieprzyjemny i podejrzany zapach lub jest przeterminowane. Plasterki serów czy wędliny kładziemy na talerzyki i szczelnie owijamy folią spożywczą. Wkładamy łeb do lodówki i penetrujemy każdą półkę. O! Resztki świeżych (dawno temu) drożdży utknęły w lewym kąciku!

Pora na sprawdzone tricki

Jeśli chcemy by nasza lodówka przyjemnie pachniała, możemy położyć na talerzyku wacik nasączony ekstraktem z wanilii. Wanilia jest jednak dość dusząca, więc nie przesadźmy z jej ilością.

Ja od lat z powodzeniem stosuję metodę kawową – sprawdzona i skuteczna. Żeby zneutralizować lodówkowy odór, rozsypuję na talerzyku dwie łyżki kawy lub kładę zużyty filtr z kawą. Można go trzymać nawet do 2 tygodni.

lodowka1

Na smród dobre jest też jabłko – kładziemy w lodówce jego połówkę, gatunek nieistotny :-). Wymieniamy ją jednak co 2-3 dni, bo inaczej również jabłko zacznie nieprzyjemnie pachnieć. I dajemy do zjedzenia psu, szczurom lub innym domowym zwierzątkom!

lodowka

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: