Tortilla i śmietana wydumana

przez Monika w dniu 22 kwietnia 2013 · 0 odpowiedzi

tortilla z ziemniakami1Cukiernia, a niej żywieniowa wariatka. I dwie historyjki, które zdarzyły się naprawdę i sprawiły, że żywieniowa w pobliżu cukierni przechodzi na drugą stronę ulicy.

1.

- Dzień dobry, chciałabym kupić jakieś ciastka, bo nie zdążyłam upiec – tak, żywieniowa ma odruch, żeby się tłumaczyć z kupowania gotowych produktów, ale cukiernia i pieczone świeżo, pachnące ciastka wydały jej się lepszym rozwiązaniem niż paczkowane i spulchnione beczką „E” z marketu – ale niech mi Pani poradzi które, żeby bez chemii, bo to dla dzieci.

- Bez chemii, no to nie ma – odpowiada pani nad wyraz szczerze.

- Nie ma? Nie ma ciastek, takich zwykłych, bez chemii? Dla dzieci?

Musielibyście zobaczyć minę żywieniowej… ledwo wytrzymała, żeby nie zadzwonić na prokuraturę w celu złożenia doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

tortilla z ziemniakami22.

- Dzień dobry, tort na urodziny dziecka chciałam zamówić, bo wszystko inne upiekę, ale tortów nie umiem, nie lubię – znów tłumaczyła się żywieniowa.

- Na ile osób?

- No właśnie problem taki, że nie wiem, od 12 do 20. To może wezmę taki „sernikowy”, jak zostanie, to zamrożę, żeby nie zeżreć od razu całego.

- A to obojętnie który, każdy może Pani zamrozić.

- Każdy?! No ale jak kupię śmietanowy, to po rozmrożeniu będzie glajda na blacie a nie tort.

- E tam, pani, teraz tortów nie robi się z bitej śmietany, może pani spokojnie zamrozić i zostanie dokładnie taki sam – tu przerwał, lecz róg trzymał, wszystkim się zdawało…

Po co dziś te historyjki? Ano dlatego, że ostatnio pytacie co jeść. Bo truję o zdrowym i odchudzającym, ale nie piszę konkretnie CO jeść. No to zacznijmy od tego, żeby olać i wyrzucić z pamięci przetworzone śmieci! Jemy to, co samemu przygotujemy. Jeśli dotąd tak nie robiliście, to zacznijcie choć czasem, to już wielki krok dla ludzkości:-)

A żeby udowodnić, że fajne dania mogą być mega proste, dziś tortilla.

Tortilla z młodymi ziemniakami i szczypiorkiem

tortilla z ziemniakami3Klasyczna tortilla jest smażona, podobnie jak ziemniaki w niej się znajdujące. Ja wolę tortille pieczone – nie ma ceregieli z obracaniem, no i oszczędzamy kilkaset kalorii z nieobecnego w tej wersji tłuszczu. Same zalety. Nie określam dokładnie ilości, bo wielkość tortownicy, wielkość jajek i ziemniaków mogą te proporcje i tak zmienić (no dla upartych tak z grubsza jakieś 400-500 g ziemniaków na 4-5 jajek), a danie jest na tyle proste, że naprawdę da się „na oko”:-)

- młode ziemniaki odmiany sałatkowej (żeby fajnie trzymały fason)

- jajka od kury niezestresowanej siedzeniem w klatce

- szczypior w ilościach pokaźnych

- sól, pieprz (sporo, bo smak szczypiorku nie będzie wcale zbyt intensywny, a pozostałe składniki są raczej mdłe, możecie też dodać ulubione zioła: tymianek albo rozmaryn albo co tam wam wpadnie w oko i dłoń)

Ziemniaki gotujemy w mundurkach. Studzimy, obieramy, kroimy w plastry (ok. 4 plastry odkładamy na boku, przydadzą się za chwilę). Dodajemy garść szczypioru i kilka rozbełtanych jajek (tak, żeby przykryły wszystkie ziemniaki). Doprawiamy solą, pieprzem, ziołami. Pozostawionymi, rozgniecionymi plastrami ziemniaka uszczelniamy tortownicę, żeby masa nie wypłynęła. Dno można także posmarować dosłownie kilkoma kroplami oleju rzepakowego. Masę jajcową z pyrkami (kartoflami, grulami, ziemniakami) wylewamy do tortownicy. Pieczemy w temp. 190 st. C ok. 30 minut, aż wierzch się lekko zrumieni.

Smacznego!

tortilla ziemniakami4

PS. Diety online – zapraszam tutaj.

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: