Tatar z łososia z winogronami i Blog Roku

przez Natasza w dniu 31 stycznia 2014 · 2 odpowiedzi

IMG_0511

No to zaczęło się. Od wczoraj można głosować na swoje ulubione blogi w konkursie Bloga Roku 2013. Jeśli zerkniecie pod kategorię KULINARNE, to właśnie tam jesteśmy i czekamy wdzięcznie na Wasze głosy. Na zachętę – niebiański tatar z łososia z winogronami, podczas konsumpcji którego Wasze palce same wystukają smsa z głosem na Chilifigę :-)

- Dzieci robię tatara! – oznajmiłam wczoraj. Słówko „fuj” padło szybciej niż się spodziewałam.

- Co jest w tatarze? – spytał Filip. Jasne. Najpierw „fuj”, a potem ustala szczegóły.

- W tradycyjnym: mięso surowe i krwiste, ogórek, cebulka i żółtko.

Zbiorowy okrzyk obrzydzenia obudził naszego szczura. Ja osobiście uwielbiam mięsnego tatara, ale niech im będzie.

- A lubicie łososia wędzonego? Winogrona? Cebulkę?

- Brzmi lepiej – uznała Olga.

- No, to z tego właśnie będzie mój tatar. A do tego sok cytrynowy i pomarańczowy. Kto nie spróbuje, nie będzie mógł ulepić bałwanka.

Spróbowali, mlasnęli i pognali do ogrodu lepić bałwana, bo sypnęło nam wczoraj śniegiem.

IMG_0510

Na łososiowego tatara z winogronami potrzebujemy:

  • 200 g surowego łososia, ale pod warunkiem, że pochodzi ze sprawdzonego źródła lub po prostu wędzonego, jeśli gardzimy surową rybą
  • małą cebulkę, najlepiej słodkawą
  • garść zielonych winogron
  • żółtko
  • sok z połówki cytryny
  • 3 łyżki soku z pomarańczy (wyciśniętego!!!!)
  • pieprz, sól

Łososia szatkujemy, kroimy i przerabiamy najdrobniej jak się da. Cebulkę kroimy w kosteczkę, winogrona również. Całość mieszamy, dodajemy żółtko, sok z cytryny i pomarańczy, doprawiamy pieprzem i solą. Już. Szybkie, efektowne, smaczne i zdrowe. A potem biegniemy po komórkę i wysyłamy SMS-a o treści C00265 na numer 7122.

DZIĘKUJEMY!!!!!!

IMG_0517

 

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Alina Styczeń 31, 2014 o 12:08 pm

Kocham tatara. Zarówno mięsnego, jak i łososiowego. Ale mięsnego i tak przez najbliższą wieczność nie zjem, bo rok temu pożegnałam się z mięsem. Takiej wersji jeszcze nigdy nie jadłam, z pewnością kiedyś wypróbuję :). Choć łososia pożeram najchętniej na surowo z dodatkiem… łososia. Taką łososiową purystką jestem.

A reklamę zrobiłaś sobie genialną!

Odpowiedz

magma Styczeń 31, 2014 o 2:06 pm

wygląda bardzo smacznie:)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: