Springrollsy, czyli wegańskie, surowe sajgonki

przez Monika w dniu 23 maja 2014 · 0 odpowiedzi

 springrollsy3Pogawędziłam swego czasu w telewizorni odrobinę na temat surowego żarcia. Raw Food, jak sama nazwa wskazuje, nie jest poddawane obróbce cieplnej, ponieważ właśnie takie wyznawcy uznają za szczególnie sprzyjające zdrowiu i odżywcze. Ale… nie dajmy się zwariować, ponieważ – jak wiemy na przykładzie dwóch składników – czasami właśnie to, co zostało poddane (jak to się szumnie zwie) obróbce termicznej, przyswaja się lepiej. Zatem likopen, silne działanie antyrakowe – owszem, ale z surowych pomidorów wchłonie się raczej symbolicznie. Beta karoten z surowej marchewki – i owszem także, ale kilka procencików w porównaniu z gotowaną.

springrollsy2Jak na złość pozostałe składniki i witaminy jednak wolą pojawiać się w naszych żołądkach na zimno i surowo. Zatem jeżeli chcielibyśmy, aby wchłonęło się niemalże wszystko, co się w nich przychylnego naszym bebechom znajduje, to musielibyśmy pałaszować pomidora polanego kechupem, a gotowaną marchewkę popijać sokiem z surowej. Paranoja. Dlatego Raw Food świetnie, ale bardziej jako inspiracja niż wyłączny sposób na odżywianie. Ja czerpię garściami. Przynajmniej staram się.

Jednym z ulubionych dań wielbicieli surowizny są springrollsy. Właśnie tak się je najczęściej sajgonki w Azji Południowo-Wschodniej. A nie jak w barach u nas – z toną mięcha zmielonego nie wiadomo z czym i napite gorącym tłuszczem. Robiłam je podczas wizytki w telewizorni (filmiki tutaj), ale nie zdążyły się poprężyć przed kamerą. Przedstawiam je zatem teraz.

Springrolsy, czyli azjatyckie wiosenne krokiety z zielskiem

- papier ryżowy (ja wolę te większe arkusze, powyżej 20 cm; nie jestem pewna czy to reguła, ale kilka razy te mniejsze okazywały się beznadziejne: pozostawały mleczne, a nie przezroczyste i rozpadały się albo w ogóle nie chciały sklejać)

springrollsy1- warzywa: u mnie papryka w dwóch kolorach, awokado, ogórek zielony, cukinia, jarmuż

- świeże zioła: oregano i tymianek

- świeży imbir

- sos: 2 miękkie awokado, papryka ostra lub słodka, sok z jednej cytryny, 1-2 ząbki czosnku, sól

Warzywa kroimy w słupki. Arkusze papieru kolejno namaczamy w wodzie, rozkładamy na dużym talerzu i smarujemy (zanim zupełnie zmiękną) kawałkiem obranego imbiru. Układamy na nich wiązkę różnych warzyw i zawijamy (ciasno w rulon plus w około połowie boki do środka). Ja na końcu obcinam końcówki i jeszcze wtykam zioła do dekoracji. Wtedy springrollsy wyglądają bardziej jak jedzenie, niż kolorowe prezerwatywy.

Sos. Awokado wydrążamy i dusimy w miseczce widelcem, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, sok wyciśnięty z cytryny, sól oraz drobno pokrojoną paprykę. Można ewentualnie rozcieńczyć odrobinę wodą lub dodać kilka kropli dobrej oliwy. 

Zdecydowanie polecam przepis w dietach antyrakowych czy antymiażdżycowych. Można tego zjeść bezkarnie naprawdę sporo!

springrollsy4

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: