Sok jabłkowo-selerowy z pokrzywą

przez Monika w dniu 16 maja 2015 · 8 odpowiedzi

  sok z pokrzywy2Nie pamiętam, czy już Wam o tym wspominałam, ale w ubiegłym roku byłam na urodzinach 102-latki. Oczywiście jak na żywieniową wariatkę przystało, podpytywałam o menu.

Zwłaszcza, że starsza pani była właśnie po przebytym zapaleniu płuc (ponad stuletni organizm poradził sobie!), a także po 90-tce zrosła jej się złamana kość. Cuda panie, cuda. Starsza pani przyznała, że całe życie rąbała regularnie chwasty z ogrodu, a zwłaszcza pokrzywę i lebiodę (ta do jajecznicy). Lebioda mało znana, ale pokrzywę zdecydowanie można podejrzewać o świetny przyczynek do zdrowia i długowieczności pani Janiny.

Właśnie teraz ostatni gwizdek na zbieranie świeżej pokrzywy i wyciśnięcie z niej soku (stare, kwitnące egzemplarze sobie darujmy). Zbierać pokrzywę możemy oczywiście dłużej, wybierając te młodsze, jeszcze nie kwitnące i obskubując tylko szczyt rośliny, z miękką łodygą. Wyciśnięty sok można np. zamrozić w pudełkach na kostki lodu i dodawać do soków przez następne miesiące.

Młoda pokrzywa jest szczególnie polecana na wiosenne osłabienie (zawarte w niej białka przyczyniają się do tego, że organizm skuteczniej i aktywniej walczy z wirusami, pasożytami i bakteriami). Wskazana w anemii lub po prostu do poprawy parametrów krwi (także po chemioterapii!!!). Obniża poziom cukru we krwi, pobudza funkcje trzustki i generalnie usprawnia działanie całego układu pokarmowego (m.in. poprawia trawienie i oczyszcza drogi żółciowe), pomocna w leczeniu dny moczanowej. Jest też trochę doniesień o właściwościach hamujących rozwój chorób nowotworowych. Ponadto pokrzywa dostarcza żelazo, wapń, mangan potas, miedź, witaminę C, B, K. Do tego (ale to już w kategorii „podobno”) jest afrodyzjakiem!

 W takiej sytuacji prawdopodobnie każdy chciałby przemycać rodzinie pokrzywę… Ale czy dziecko, w dodatku raczej wybrzydzające, jest w stanie pochłonąć porcję świeżej pokrzywy? Tak, w wersji sokowej tak!

Sok jabłkowo-selerowy z pokrzywą

sok z pokrzywyDo wykonania wyciskarką, ewentualnie blenderem, ale wtedy czeka nas jeszcze przecieranie na gęstym sitku.

- 4 słodkie, twarde jabłka

- 3 łodygi selera naciowego

- ok. 10 młodych pokrzyw (jeśli znajdziecie już tylko spore, to wybierajcie te bez kwiatów i tylko górne liście)

Całość towarzystwa myjemy, rozkawałkowujemy, selera ewentualnie obieramy z twardych włókien. Całość wrzucamy kolejno w kawałkach do wyciskarki.

Hurom, z którego korzystam (jak zresztą już się chwaliłam) poradził sobie łatwo z łodygami pokrzywy. Z selerem naciowym także, jednak tego typu bardzo włókniste produkty lepiej wrzucać w mniejszych kawałkach i np. na koniec wyciskania. Jeśli wyciskamy sok z zielska, to lepiej użyć drobniejszego sita, bo wtedy sok nie zawiera drobinek, które mogą przeszkadzać (zwłaszcza wybrzydzającym dzieciom). 

Sok gotowy. Popijamy z przymkniętymi gałami, delektując się świadomością, że właśnie oto nasza hemoglobina szaleje;-)

A ja szaleję, jak na maj przystało, bo nie wiem za co najpierw się zabrać! Mrozić sok z pokrzyw? Zasypywać cukrem pędy sosny na syrop, czy może wreszcie zrobić kapary z mniszka?! Kocham maj!

Pamiętam, pamiętam, zielony tort niebawem. Obiecuję. I jeszcze chlebek pyszny. I makaron. Ech, smakowity ten maj!

A gdyby ktoś szukał gdzie można nabyć wyciskarkę Hurom HH 2G, to podaję link do sklepu – tutaj.

sok z pokrzywy1

{ 8 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Marta Maj 24, 2015 o 10:08 pm

Też mam to cudo :) Wyciskarka jest boska a soki wyśmienite. Jutro jadę po pokrzywę i robię z Twojego przepisu. Ps. Bardzo fajny blog

Odpowiedz

Monika Maj 25, 2015 o 9:51 pm

:-) Ja już się zastanawiam, czy pokrzywę można hodować w ogrodzie, to znaczy żeby wysiewać co jakiś czas i żeby co jakiś czas młoda rosła;-) Co do wyciskarki, to nie mam porównania, ale tak jak pisałam w pierwszym wpisie – decyzja była przemyślana, jestem zadowolona:-)
ps. bardzo dziekuję!

Odpowiedz

Gruszkowa Czerwiec 15, 2015 o 10:43 am

Próbowałam, mocno orzeźwiające, rozkoszowałam się tym. Dzięki za instrukcje :)

Odpowiedz

Monika Czerwiec 16, 2015 o 9:27 pm

Na zdrowie! Już knuję kolejne kompozycje smakowe;-)

Odpowiedz

Joanna Czerwiec 25, 2015 o 8:47 am

Czy to Hurom drugiej generacji ? i jak się sprawdza?

Odpowiedz

Monika Czerwiec 30, 2015 o 8:33 am

Tak, to druga generacja. Czyli większa wydajność, choć tego parametru nie porównam, bo nie miałam wyciskarki wcześniej. Sprawdza się bardzo dobrze:-) Jeszcze mnie Koreańczyk nie zawiódł. Bardzo podoba mi sie, że zestaw akcesoriów jest bardzo bogaty: dwa różne sitka (mozna robic soki bardziej klarowne, albo gęste musy), szczoteczki do czyszczenia (niby banał, ale te idealnie pasują i dobrze się sprawdzają, zeby usunąć z sitka włókienka, albo wyczyścić „wąskie gardła” – choć większośc elementów wystarczy spłukać), książeczki z przepisami, pokrywa wlotu (!). Ta ostatnia – tez niby banał – ale gdyby umyty sprzęt zostawić na dwa trzy dni bez zakmnięcia, to potem przed użycie trzeba by myć, żeby we wlocie nie było kurzu. Pokrywka załatwia ten problem. także naczynie na sok na pokrywke, więc można łatwiej przechować sok w lodówce. Mega sprytne jest zamknięcie wylotu, kurka, którym leci sok. Kiedyś miałam sokowirówkę. Pamietam, ze zawsze, gdy odstawiałam juz pojemnik z sokiem, to w kurka dalej kapało. Tu mozna zakmnąć, także na czas wyciskania, zeby np. dobrze zmieszały sie różne użyte produkty – jeszcze właśnie we wspólnej komorze. Te detale są naprawde dopracowane. A sama wyciskarka – jak już pisałam, dlugo się zastanawiałam, przekonało mnie m.in. tworzywo bez syfu, opinie innych uzytkowników o niezawodności sprzętu i także o zadowoleniu. Ja jestem zdecydowanie zadowolona:-) Poza sokami zamierzam niebawem wypróbowac musy i np. tofu. zastosowań jest więc więcej, niz początkowo sądziłam.:-)

Odpowiedz

Dusia Czerwiec 23, 2016 o 11:48 am

Tak, ja też mam Huroma 2 G, tylko model HG, kupiłam go http://terapiasokami.pl/wyciskarka-hurom-hg-2g Wyciska naprawdę super, o pokrzywie duzo czytałam i specjalnie kupiłam sobie wyciskarkę przed sezonem, żeby byc przygotowaną na profesjonalne wyciskanie :) Zrobiłam, tak jak pisałaś wyżej, to co wycisnęłam w maju, zamroziłam w pojemniczkach na lód, będę dodawać w zimie do soków lub zwykłej wody. Robię też prawie codziennie mleka roślinne, z migdałów, soji, orzechów nerkowca- są pyszne, moje dzieci bardzo lubią!

Odpowiedz

Monika Czerwiec 23, 2016 o 9:59 pm

Brawo! mistrzyni:-) ja ostatnio testuję soki z dodatkiem ziół – mam nadzieję, że niebawem wyjdzie mi coś na tyle pysznego, że wrzucę przepis;-) pozdrawiam!

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: