Makowy sernik z nerkowców na Święta

przez Monika w dniu 19 grudnia 2013 · 10 odpowiedzi

sernik z nerkowcówŚwiąteczne porządki. Żywieniowa wariatka uparła się jak oślica i w ciągu jednego dnia wypucowała wszystkie okna, ściągnęła firanki i namoczyła, wyszorowane moskitiery wstawiła do garażu. Ufff. Zasłużyła na kąpiel w wannie z widokiem na sielską okolicę. Tenże widok dzięki umyciu okna (dużego, balkonowego, sięgającego do podłogi), zdjęciu firanek i moskitiery stał się jakby wyraźniejszy. Cudny. Brakuje tylko jelenia na rykowisku – dumała wariatka, mocząc się w pienistej kipieli.

Odchyliła głowę, zamoczyła włosy, zmrużyła oczy, bo słońce tego dnia grzało wprost cudnie. Wprost w jej okno, jakby w poszukiwaniu smug zostawionych na szybie. Gdyby faktycznie przechodził jakiś jeleń, to by mógł zerknąć do wanny, hehehe. Albo stado saren, albo banda robotników,  którzy akurat dziś postanowili robić jakieś pomiary na drodze, z genialnym widokiem na… Aaaa! Ratunku!

sernik z nerkowców2 Wariatka zjechała tyłkiem w wannie jeszcze niżej (znacie ten dźwięk?), żeby powyżej brzegu nie wystawał ani czubek głowy, który mógłby zasugerować przypadkowemu obserwatorowi, że warto poczekać co wyłoni się jeszcze z kąpieli. Przez długą chwilę trwała w przekonaniu, że wykoncypuje plan awaryjny, np. jednym dziarskim skokiem opuści wannę i skryje się w kącie łazienki, albo jej ręka wydłuży się do niemożliwego rozmiaru i dosięgnie ręcznika, albo może duuuży ptak, akurat przelatując, nasra wprost na wyszorowaną szybę. Nie, w tej okolicy nie ma tak gigantycznych ptaszysk, żeby kupa takowego mogła mnie zasłonić. Więc może po prostu panowie szybko sobie pójdą? Nic z tego.

To była moja najdłuższa kąpiel od wielu lat. Dokładniej odkąd urodziłam pierwszą córkę nie pozwoliłam sobie na luksus moczenia się w wannie 45 minut! Zresztą tym razem średni luksus, bo woda szybko ostygła, a bałam się wychylić rękę, żeby nie zostać zauważoną, albo żeby błysk strumienia dolewanej wody nie zwrócił uwagi robotników. Ech, ale za to kiedy wreszcie się oddalili, czyściutka jak nigdy zabrałam się za testowanie kolejnych przepisów, aby w dzień Wigilii nie było przynajmniej kulinarnych niespodzianek.

Makowy sernik z nerkowców 

Czyli ani sernik, bo bez sera, ani makowiec. Dziwoląg. Ale nie czepiajmy się nazwy, niech zostanie roboczo, że to sernik z nerkowców. Najważniejsze, że jest rewelacyjny! Zdaniem mojej drugiej połowy być może najlepszy przepis z bloga chilifiga. Nie szykujcie tego w ilościach „sernikowych”, sytość uzyskuje się naprawdę za sprawą już małego kawałka. Kalorii sporo, ale w przeciwieństwie do innych „ciast”, tu mamy wyłącznie prozdrowotne składniki! Wegański sernik z nerkowców to prostu wulkan pozytywnej energii i absolutnie zero syfu. Składniki na malutką tortownicę (18-20 cm). Niezbędny będzie dzbankowy robot, bo blender może nie podołać. Choć moja koleżanka odgraża się, że zrobi go, choćby miała mielić orzechy w młynku do kawy. I już. 

Sernik z nerkowców – spód

sernik z nerkowców3

sernik z nerkowców – spód

- 1/2 szklanki daktyli

- 1 szklanka płatków migdałów

- 2 łyżki maku

Migdały i daktyle zalewamy wodą, na noc lub przynajmniej 6 h. Odsączamy starannie i wraz z makiem miksujemy, ale nie na zupełną miazgę, kawałki migdałów mają być wyczuwalne. Ugniatamy na dnie tortownicy.

Sernik z nerkowców – masa

sernik z nerkowców4

Sernik z nerkowców – świąteczny kusiciel!

- 1,5 szklanki nerkowców

- 6-7 łyżek soku z cytryny (ok. 1,5 cytryny)

- 50 g oleju kokosowego

- 2 łychy miodu (raczej gęsty)

- laska wanilii

- ok. 2 łyżki maku

(muszę przyznać, że mak dosypywałam „na oko”, żeby było widać dekoracyjne ciemne drobinki dla kontrastu, ale żeby nie przesadzić)

Orzechy namaczamy na noc. Następnie odsączamy i starannie osuszamy. Miód i olej podgrzewamy i mieszamy. Miksujemy na gładką masę (cierpliwości!) wraz z orzechami nerkowca, zawartością laski wanilii i sokiem z cytryny, a także dodawanym na końcu makiem. Wkładamy do tortownicy na przygotowany spód. Wstawiamy do zamrażarki na 2 godziny. Wyjmujemy na pół godziny przed podaniem. Jeśli coś zostanie, można znów wstawić do lodówki i przechowywać na pewno 2-3 dni. Ale kto by pyszny wegański sernik z nerkowców przechowywał tak długo?!;-)

sernikznerkowcow

sernik z nerkowców

{ 10 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

gin Grudzień 19, 2013 o 6:53 pm

Wygląda niesamowicie uroczo – uwielbiam w ciastach makowe kropeczki :)
Znam ten ból – po przeprowadzce z parteru na czwarte piętro cieszyłam się, że w końcu nikt mi w okna nie będzie zaglądał. Niedługo trwała moja radość – okazało się, że właśnie zaczynają ocieplanie i remont elewacji… Ech…

Odpowiedz

Anita Grudzień 21, 2013 o 7:19 pm

bardzo mnie zainteresowało to ciasto, w najbliższym czasie spróbuję:)

Odpowiedz

Monika Grudzień 21, 2013 o 7:24 pm

Ja chyba już jestem od niego uzależniona – będę testowała w różnych kombinacjach smaków:-)

Odpowiedz

Marta Luty 4, 2014 o 9:48 pm

Naprawdę do zamrażarki mam dać?

Odpowiedz

Monika Luty 4, 2014 o 10:36 pm

Tak, wtedy olej kokosowy szybko i porządnie stężeje. Testowane na nie wiem ilu egzemplarzach:-) Później już oczywiście – jeśli coś zostanie – tylko do lodówki.

Odpowiedz

Marta Luty 5, 2014 o 12:25 am

Dziękuje za szybka odpowiedz, nie mogę sie doczekać aż spróbuje jak smakuje ;)

Odpowiedz

Monika Luty 5, 2014 o 8:51 am

Oj dobrze smakuje, dobrze:-) I to nie tylko moja opinia, ale osoby, które testowały, dawały znać, że to był hit przyjęć około świątecznych:-) Ja uwielbiam. Muszę zrobić niebawem na bloga podobny, ale z innymi dodatkami, bo aż wstyd, że tylko jeden na razie jest;-)
pozdrawiam i smacznego!

Odpowiedz

Natalia Marzec 7, 2016 o 9:17 am

Witam,
Czy jest szansa na zrobienie ciasta jeśli składniki, które trzeba moczyć przez noc lub 6h będą się moczyć 3h bo mam mało czasu :)

Dzięki za odpowiedź!!

Odpowiedz

Monika Marzec 16, 2016 o 2:47 pm

jejku! umknął mi ten post! przepraszam! Domyślam sie, że pytanie po takim czasie nie jest aktualne… Ale odpowiem dla ewentualnych późniejszych „pytaczy”. Nie testowałam takich czasów oczywiście, ale po trzech godzinach raczej nie uda się zmiksowac orzechów na w miarę gładką masę…

Odpowiedz

Magda Sierpień 18, 2016 o 7:36 am

Ja zawsze zalewam wrzątkiem i już po godzinie są mięciutkie.

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: