Sernik czekoladowo-waniliowy na święta

przez Natasza w dniu 13 grudnia 2012 · 1 odpowiedź

Ten sernik upiekłam po raz pierwszy trzy lata temu, po rozczarowaniu zwanym romantyczną kąpielą w wannie. Otóż pewnego grudniowego, mroźnego wieczoru postanowiłam zrobić sobie domowe wellness, krok po kroku według niemieckiego Vouge’a.

Czekoladowo-waniliowy sernik posypany pestkami granatu

Pogasiłam lampy, odpaliłam zapachowe świece, wlałam do wanny olejki, a nawet wyszperałam płytę CD z dźwiękami delfinów. Bardzo egzotyczne to wszystko było do czasu, kiedy najpierw nie pojawiła się Olga, przebudzona z pierwszego snu i opuszczająca w biegu spodnie piżamy. Muszę kupę – poinformowała mnie, po czym zrobiła to, co chciała. Niestety zapach egzotycznych olejków i świec połączony ze smrodem kupy w żaden sposób nie pasował do atmosfery wellness, ani tego co opisywali w niemieckim Vouge’u. Wstrzymałam jednak oddech. Jak już kupa wywietrzała, wydarł się Filipek, a ponieważ Filipek spał wtedy jeszcze w dziecięcym łóżeczku, więc wyprułam jak strzała z wanny i mokra oraz kapiąca pognałam do jego pokoju, by go uciszyć. Okazało się, że mu kotek maskotka dał nogę za łóżeczko, a bez kotka maskotki nie ma spania. Znalazłam kotka, ulokowałam w łóżeczku i lekko podmarznięta wróciłam do wanny.

A tu niespodzianka!

Wanna już była zajęta przez mojego męża, który Filipka wprawdzie nie usłyszał, za to usłyszał wcześniej, że nalewam wody i postanowił załapać się na miłą kąpiel. Pogasił oczywiście wszystkie świece, bo jest alergikiem i zapachy mogłyby go udusić. W tej sytuacji wytarłam się ręcznikiem, zaklęłam pod nosem niczym portowa dziwka i poszłam do kuchni dogodzić sobie kulinarnie. Zamarzył mi się czekoladowo-puszysty sernik, który od razu wykonałam, odczekałam aż ostygnie i zjadłam niemal w całości bez poczucia winy, że nie zaproponowałam żadnemu z domowników. Zresztą i tak już spali.

To jest absolutnie bajeczny sernik na Święta. Puszysty, delikatny, czekoladowo-waniliowy i rozpływa się w gębie niczym ptasie mleczko. Przepis podała mi ciocia ze Wschodu, a ciocie ze Wschodu, jak wiadomo, talent kulinarny mają we krwi.

Składniki na ciasto:

250 ml mleka

125 g masła

2 łyżki kakao

150 g brązowego cukru

50 g gorzkiej czekolady (daję z 75 proc. kakao)

350 g mąki pszennej

1 łyżeczka sody oczyszczonej

3 żółtka

Mleko, masło, kakao, cukier i czekoladę wrzucamy do garnuszka i podgrzewamy podśpiewując kolędy. Czekamy aż wszystko pięknie się rozpuści i odstawiamy np. na balkon do wystygnięcia. Kiedy masa jest już letnia, wlewamy ją do przesianej mąki z sodą i wymieszanej z żółtkami. Całość miksujemy, dość krótko – wystarczy, że składniki się połączą.

Składniki na masę serowo-waniliową:

750 g twarogu z kubełka (gotowy twaróg do wypieków)

4 żółtka

150 g cukru

1 łyżka mąki ziemniaczanej

1 łyżka mąki pszennej

zapach waniliowy lub środek z laski wanilii

50 g roztopionego, ostudzonego masła

Wszystko miksujemy do połączenia składników. Następnie ubijamy białka ze wszystkich jajek (czyli siedem białek) i dzielimy na pół. Jedną część dodajemy do masy serowej i delikatnie mieszamy, a drugą do ciasta czekoladowego i też mieszamy. Wybieramy formę ok. 25 x 28 i wykładamy ją papierem do pieczenia. Na spód wylewamy jedną trzecią ciasta i wygładzamy. Następnie kleksami nakładamy masę serową. I znowu jedną trzecią ciasta i na to kleksy serowe. Koniec końców powinna nam powstać czekoladowo-serowa mozaika.

Sernikowo-czekoladowe esy floresy

Pieczemy w temperaturze 175 stopni przez około 60 minut. Studzimy w uchylonym piekarniku. Jemy (ja najczęściej posypuję ciasto pestkami granatu, to przełamuje słodycz delikatną kwaśnością) z poczuciem ogromnego zadowolenia i kulinarnej rozpusty.

Na koniec można beknąć.

Smacznych Świąt!

 

{ 1 odpowiedź… przeczytaj go poniżej albododaj jeden komentarz }

Monia Grudzień 23, 2013 o 5:58 pm

Z pewną rezerwą wzięłam się za wykonanie serniczka. Dawno nie piekłam żadnego, bo….no właśnie serniki obraziły się na mnie i nie wychodzą mi. Hmm… Ale zaryzykowałam i upiekłam. Po przestygnięciu nie mam już połowy blachy :D Po prostu super :D Dzięki za przepis ;)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: