Sałatka jarmuż z mango

przez Monika w dniu 24 lipca 2014 · 12 odpowiedzi

 jarmuż z mango1  Jarmuż w tym roku opanował warzywne skrzynie w moim ogrodzie! Rośnie cudnie, a dosiałam jeszcze więcej. Powodów jest kilka.

Pierwszy. Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, zawiera: żelazo, wapń fosfor, beta-karoten, magnez, kwas foliowy i witamin na morgi.

Drugi. Majka potrafi zeżreć 3 garście posiekanych liści na raz. Przerobionych na chipsy oczywiście, ale żywieniowa wariatka i tak się wzrusza na ten widok. Zwłaszcza, że jest to pierwszy od sześciu lat (czyli od urodzenia) moment, gdy postanowiła zaprzyjaźnić się z kapustnymi. Obok bazylii i oregano to w ogóle jedyne liście, jakie tknie. Tknie to w sumie mało powiedziane.  Pochłania. Właściwie przywiera ustami do talerza jak glonojad, aby nie uronić ani ułameczka liścia.

jarmuż z mango2Trzeci. Tylko zielsko liściaste nie wzrusza naszej suki. W ubiegłym roku podła bestia pożarła wszystkie zielone ogórki, a także – nad czym szlochałam gorzko – melony. W tym roku nie spróbowałam ani jednej truskawki, gdyż morda nauczyła się sprytnie omiatać krzaczki i zrywać owoce. Tymi najbardziej dojrzałymi bydle delektuje się wolniej, albo z powodu wyrafinowanego smaku, albo, żeby mnie bardziej wkurzyć.

Natomiast zielska liściastego nie tyka, zatem u nas zmienia się taktyka. Owoce pozostawiamy w ogrodzie wyłącznie krzaczaste (maliny, borówki, świdośliwa itp.). Natomiast w moich skrzyniach przecudnej urody ląduje wyłącznie nieapetyczne dla psa zielsko: bazylia, pietruszka i właśnie jarmuż. Zielony i fioletowy. Spodziewajcie się zatem tej jesieni wielu wariacji na temat. A jeśli ktoś nie ma ogrodu, to – na szczęście – jarmuż widuję ostatnio we wszelkiej maści marketach, markecikach, a nawet dyskontach. Owszem, porwane na strzępy i z łodygami, ale i tak super, że w ogóle jest!

Sałatka jarmuż z mango

Najpopularniejszy jarmużowy przepis to chipsy, z chrupkimi liśćmi uwielbiam makaron, robiliśmy też pitny poświąteczny detoks, a także jarmuż zapiekany z serem i orzechami. Ale też te przepisy (poza koktajlem) zawierały sporą - mimo wszystko - dawkę tłuszczu. A jeśli jesteśmy na diecie odchudzające lub prozdrowotnej, to każda wyeliminowana kropla tegoż na wagę złota. Owszem, odrobina wskazana, bo lepiej się wchłaniają witaminy. Ale jak przygotować duuużą porcję jarmużu z maksymalnie połową łyżeczki oliwy? W dodatku, żeby to było jadalne… Wróć! To ma być pyszne!  Ależ proszę…

jarmuż z mango- 150 g jarmużu (kilka garści liści pozbawionych grubych łodyg i pociętych na cieniuteńkie paseczki)

- sok z 1/2 cytryny

- sok z połówki pomarańczy

- 1/2 łyżeczki oliwy z oliwek

- łyżeczka płynnego miodu

- 1 dojrzałe mango

- 2 łyżeczki nasion chia (szałwii hiszpańskiej)

Liście jarmużu – jak wspomniano wyżej – kroimy na cieniuteńkie paseczki. Dodajemy sok z cytryny, pomarańczy, miód i dosłownie kapkę oliwy (ale nieobowiązkowo) i wykonujemy liściom czuły masaż. Gnieciemy dłuższą chwilę, żeby sokiem z owoców zniszczyć gorycz liści. Następnie układamy liście w misce lub na talerzu. Na nich układamy pokrojone mango (które oczywiście najpierw trzeba obrać i pozbawić pestki, taki banał). Na koniec posypujemy nasionami chia, żeby wyglądało jeszcze efektowniej i ułożyło się w jeszcze pełniejszy wachlarz składników odżywczych.  

Szczerze? To jest moje ulubione danie z udziałem jarmużu. Zdecydowanie. Po prostu pycha!

jarmuż z mango3

{ 12 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

gin Lipiec 24, 2014 o 5:21 pm

W zeszłym roku zakochałam się w jarmużu. Jak tylko dostanę, zrobię sobie taką sałatkę :)

Odpowiedz

Monika Lipiec 24, 2014 o 9:17 pm

I znów się zakochasz!;-)

Odpowiedz

klaudia Lipiec 24, 2014 o 9:16 pm

WSPANIAŁY BLOG,POCHŁONĄŁ MI DZISIAJ CAŁY DZIEŃ ALE NIE ŻAŁUJĘ WPROST PRZECIWNIE BARDZO WAM DZIĘKUJĘ(TO CHYBA TEKST JAKIEJŚ PIOSENKI).FACHOWO ALE I Z JAJEM ,CZYTAŁAM A UŚMIECH NIE SCHODZIŁ MI Z TWARZY.JESZCZE RAZ DZIĘKI!

Odpowiedz

Monika Lipiec 24, 2014 o 10:14 pm

W takim razie rewelacja, że na nas trafiłaś:-) Rozgość się i smacznego!

Odpowiedz

hajduczek Lipiec 25, 2014 o 1:29 am

Jarmuż rośnie w ogrodzie, ale że był późno wysiany, to trzeba na niego jeszcze trochę poczekać. Nic to, i na niego przyjdzie czas!
Tymczasem zamawiam dużo pysznych sposobów na zagospodarowanie cukinii – mamy piękne, wielokolorowe, zrywamy młodziutkie, ale i tak zasypał nas nadmiar. Rozdajemy chętnym wśród rodziny i znajomych, jednak coś chciałabym zachować dla nas. Może też jakieś przetwory? Proszę, Moniko, liczę na Twoją kreatywność. Bo cukinia jest z natury niskokaloryczna, dietetyczna – więc Żywieniowa Wariatka na pewno ma na nią jakiś sposób:-)))

Odpowiedz

Monika Lipiec 25, 2014 o 4:01 pm

Uwielbiam cukinię! Kilka pomysłów już na blogu jest, ale na pewno coś jeszcze wykombinuję!:-) A gdyby był nadmiar cukinii nie do opanowania to ja chętnie podam adres;-) pozdrawiam

Odpowiedz

hajduczek Lipiec 28, 2014 o 2:06 am

To podaj, tak na wszelki wypadek:-) Choć na razie bliżsi i dalsi jakoś dają radę. A ja też chciałabym jej dużo zjeść, a nie rozdać wszystko!!!
A może bywasz czasami na Dębcu?

Odpowiedz

Monika Lipiec 28, 2014 o 7:04 pm

Oczywiście żartowałam, bo przesyłka kosztowałaby więcej niż sama cukinia, ale i tak dziękuję:-))) Na Dębcu rzadko, ale gdyby mi się miało zdarzyć, to juz wiem do kogo sie odzywać! A z rozdawnictwem faktycznie nie przesadzajcie, cukinie mozna też zamrozić – na zupy krem na sto procent spora partia może wylądować w zamrażarce. :-)

Odpowiedz

hajduczek Lipiec 29, 2014 o 12:35 am

Dzięki za poradę, ale zamrażarkę mam niedużą, więc cukinia pewnie się nie zmieści (no, może jedna lub dwie porcje zupowe). Raczej staram się umieszczać ją w słoikach, w różnych formach: pikle, sałatki, deserowe marynaty, sos a nawet dżem! Oraz ratatuję, ale to jak będą trochę tańsze bakłażany i papryki.
W Poznaniu aż do końca września bywam codziennie, nie myślałam więc wcale o wysyłce:-)))
No i odzywaj się śmiało. Najwyżej powiem, że akurat wszystko zjedliśmy…

Agu Lipiec 30, 2014 o 2:39 pm

Właśnie jestem po konsumpcji tego cudu – REWELACJA :)

Odpowiedz

Monika Sierpień 1, 2014 o 11:54 am

Prawda? Ja też jestem cały czas pod wrażeniem jak, generalnie niezbyt smaczny sam w sobie jarmuż, utopiony w owocach zaczyna być smaczny! Będe na pewno jeszcze eksperymentować!

Odpowiedz

Monika Lipiec 29, 2014 o 9:13 pm

:-))))))))))))))))

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: