Roladki schabowe na Wielkanoc

przez Monika w dniu 22 marca 2013 · 1 odpowiedź

roladki schabowe1Przypominają pewne znane słodkie kulki z nugatowym albo kokosowym kremem, ale tylko w związku z pierwszym doznaniem towarzyszącym jedzeniu: najpierw twardsza skórka, ale gdy ta pęknie, zęby zatapiają się w miękkim nadzieniu, które wypływa na język… Soczyste, słodkawe, ale też lekko pikantne. To smak mojego dzieciństwa, świąteczny obiad. Bo – jak już się kiedyś przyznałam – gardzę padliną od niedawna, a wcześniej pochłaniałam mięso w ilościach zdecydowanie barbarzyńskich.

No właśnie – te mamine i babcine tradycje świąteczne potrafią być silniejsze od nowych nawyków żywieniowych. Robię więc te roladki… Serio. W święta zawsze się przytrafią jacyś goście padlinożercy, a staram się – przynajmniej w święta – nie gnębić gości wykładami na temat zdrowego żywienia. Pognębię tuż po.

Roladki schabowe

roladki schabowe2Składniki: schab, boczek wędzony, cebula, chleb, sól, pieprz, olej rzepakowy, wykałaczki.

Ilości? Za każdym razem inaczej. Bo musi wpaść w oko schab – taki kawałek, w którego będzie można kroić plastry o dużej średnicy (oczywiście z mniejszego też się da, roladki będą mniejsze). Boczek w stosunku do schabu na oko ok. 1/4 objętości lub wagi. Ale znów mniej więcej, bo jeśli boczek ma grubą skórę, chrząstki to wiecie… Za siebie, dla krasnali.

Upolowany kawał schabu trzeba pokroić w plastry grubości ok. 1 cm lub ciut więcej i mocno rozbić – dosłownie na liście, byle nie zamienić mięsa w sito. Posolić i popieprzyć, następnie na każdym ułożyć pokrojone kawałki boczku, cebuli i chleba – sporo, na bogato, ale żeby się dało całość dobrze zawinąć i „zapiąć” wykałaczką.

Roladki wrzucić dosłownie na chwilkę na patelnię, na rozgrzany olej. Obrócić, minutka, dziękujemy. Przekładamy roladki do sporego garnka (chyba, że zmieszczą się na patelni, na której je obsmażaliśmy, a patelnia ma pokrywkę), dolewamy wody, żeby się dusiły. Po ok. 45 minutach duszenia posypujemy solą i pieprzem.  I jeszcze dusimy. Jak długo? Dokładny, idealny czas może się różnić nawet o 20 minut, a to dlatego, że sporo zależy od tego, jak starego zwierza upolowaliście, jak duże są roladki itp. Po prostu, choćbyście nie wiem jak się brzydzili, będziecie zmuszeni spróbować;-) A do tego pyzy (jeśli zaciągniecie sosik) i buraczki albo pory na parze z odrobiną tartej bułki.

No! I nie muszę przypominać, że mięso to okropieństwo, niezdrowe, wrr i brrr i w ogóle. Za podanie tego przepisu będę się smażyć w piekle, ale naprawdę mam odruch robienia tych roladek właśnie na Wielkanoc? Więc jeśli macie gości, którzy nie są jeszcze gotowi na wzgardzenie padliną, to dajcie im się właśnie hucznie pożegnać:-)

roladki schabowe3

{ 1 odpowiedź… przeczytaj go poniżej albododaj jeden komentarz }

Patyska Marzec 23, 2013 o 4:51 pm

Do licha, rozumiem, że pyszne, ale jakże w boczki idące!

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: