Quinoa z suszonymi pomidorami i podła kobieta

przez Monika w dniu 12 listopada 2013 · 1 odpowiedź

komosazpomidorami4Zamieściłam niedawno taki oto wpis na prywatnym, facebookowym profilu:

„Taka sytuacja. Irasa nie ma w domu, a ja znalazłam klienta na nasze stare, zawadzające obok domu auto. Iras wciąż wynajdywał preteksty, żeby go nie sprzedać (trochę tak, jak ze starym, ulubionym t-shirtem;-). Auto jest na mnie, więc mogę załatwić formalności zanim wróci. Dobra cena: dostawa drewna na trzy sezony. Wybaczy czy zabije?”

Znajomi okazali się bardzo wylewni jeśli chodzi o podpowiedzi i wspólne pisanie scenariusza na ciąg dalszy wypadków. Oto niektóre:

- Zabije!

- Zabije, a zwłoki ukryje pod stosem drewna.

Tłumaczyłam dzielnie, że uznałam drewno za okoliczność łagodzącą, że przecież mogłam zupełnie podle wymienić auto na kilka par butów. Koledzy wprowadzili mnie jednak w meandry męskiego umysłu:

- Za buty i torebkę to by nie zabił, bo to zwykła kobieca słabość, ale sprzedać samochód za drewno to wyrafinowanie i babska złośliwość!

komosazpomidoramiA kolejne porady i opinie płynęły:

- Moja żona mówi, żebyś zajęła go już na progu czymś innym, to nie zauważy.

- Ty zła kobieto!

- I tym sposobem nie dość, że się ukochanego auta pozbędzie to jeszcze będzie się musiał zdrowo narąbać…

- Sprzedaj. Nie pytaj. Jak się Irek zdziwi, udaj zaskoczoną. Powiedz, że auto ukradli, a drewno podrzucili.

 - Ja też mam stare auto do sprzedania na podjeździe! Monia sprzedaj i moje plis!

W końcu ustaliliśmy, że bez dobreeego obiadu na złagodzenie atmosfery się nie obędzie. Podziałało! I mimo, iż nie udało mi się samej załatwić formalności (gdyż grat mnie wyczuł i przy mnie nie odpalił!), to komosa z pomidorami i boczniakami okazała się na tyle pyszna, że Iras sam kontynuuje sprzedażowe rozmowy:-) Czy to wystarczający argument, żeby spróbować?

Quinoa z suszonymi pomidorami i boczniakami

komosazpomidorami1- komosa ryżowa, biała

- suszone pomidory w zalewie

lub

- suszone pomidory plus zioła plus oliwa

- boczniaki

- olej do smażenia

- sól i pieprz

Jeśli kupicie pomidory w zalewie z przyprawami, to sprawa prostsza. Ale jeśli gardzicie gotowcami z olejem – nie ukrywajmy – zwykle średniej jakości, to pomidory w zalewie warto przygotować samodzielnie. Suchary pomidorowe zasypujemy ulubionymi ziołami (bazylia i oregano lub mieszanka prowansalska), zalewamy kilkoma łyżkami dobrego oleju/oliwy (oliwa z oliwek lub olej lniany) i zostawiamy przynajmniej dobę.

Komosę płuczemy na sitku, gotujemy do „prawie miękkości”, odsączamy. Dodajemy pokrojone pomidory i łyżeczkę zalewy z przyprawami. Podgrzewamy razem 2 minuty. Zostawiamy pod przykryciem na kolejne 2 minuty, żeby komosa dostatecznie zmiękła i pochłonęła aromat zalewy i przypraw. 

Boczniaki kroimy i smażymy na oleju (najlepiej rzepakowym) z solą i pieprzem. Pieprzu sporo (zwłaszcza, jeśli lubicie na ostro), pikantne grzyby świetnie kontrastują ze słodkawą komosą. O bocznikach i ich zaletach słów kilka tu. W wersji antyrakowej przepisu boczniaki dusimy na odrobinie wody, a pomidory koniecznie zalewamy sami – olejem lnianym.

Zastanówcie się teraz, czy jest coś w domu, czego chcielibyście/chciałybyście się pozbyć…;-)

komosazpomidorami2

{ 1 odpowiedź… przeczytaj go poniżej albododaj jeden komentarz }

Realash opinie Czerwiec 20, 2015 o 6:59 pm

Hejka, bardzo ciekawe. Czekam na więcej.
Pozdrawiam !

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: