Psotnik zakamarnik czyli walka z kuchennymi robalami

przez Natasza w dniu 4 czerwca 2013 · 3 odpowiedzi

robale kuchenne-001

Jestem w stanie zaakceptować szczura, mysz, węża, a nawet zdechłą rybę. Ale robactwa brzydzę się okropnie. Wszystko co pełza, porusza się szybciej niż ja, jest zwinne i zagnieżdża się w moim jedzeniu – jest nie do zaakceptowania. Sposoby są dwa: wrzask i ucieczka z domu (ja wrzeszczę zawsze na widok pająka) lub walka z robalami. Poniżej przegląd najpodlejszych gatunków kuchennych.

Mklik mączny

Ma kilka przysmaków – wszelkiego rodzaju proszki i mieszanki do pieczenia ciast, orzechy, przyprawy, czekoladę, müsli, a nawet suchą karmę dla zwierząt. Bez problemu przegryza wszelkiego rodzaju opakowania i wchodzi do środka, gdzie składa jajeczka. W takiej sytuacji należy zaatakowane przez mklika produkty natychmiast wyrzucić, wyjąć wszystko z szafki i dokładnie wymyć wnętrze gorącą wodą z dodatkiem octu. Całość wysuszyć gorącym powietrzem suszarki i zobaczyć czy w szafce nie ma żadnych rys czy dziurek (jeśli są zakleić je silikonem). Nowe produkty najlepiej przesypać do szklanych pojemników i szczelnie zakręcić.

mklik

Muszki owocówki

Pojawią się „znikąd”. Wystarczy mieć w domu lekko nadpsuty owoc lub niedopity sok w szklance, by już po jakimś czasie fruwała nad nim chmurka muszek. Rozmnażają się błyskawicznie, a swoje jajeczka składają na owocach i niestety przenoszą też bakterie. W pierwszej kolejności powinniśmy więc przykrywać nasz koc czy talerz z owocami, a wszelkie nadpsute jabłka czy śliwki natychmiast wykrawać i chować do lodówki. Możemy też posmarować olejkiem lawendowym miejsca wokół kosza z owocami lub nadziać goździkami cytrynę i zostawić w kuchni (muszki nie znoszą takich zapachów).

muszka

Psotnik zakamarnik

Ma zaledwie milimetr wielkości i szczególnie dobrze czuje się w towarzystwie książek, tapet i wszelkiego rodzaju papieru. Podobnie jak roztocza może być groźnym alergenem. Rozmnaża się w wilgotnym powietrzu i na pleśni. Lubi resztki jedzenia. Dlatego zawsze powinniśmy dobrze wietrzyć pomieszczenia i natychmiast wyrzucać nadgniłe produkty. Jeśli wilgotność powietrza nie przekracza w naszym mieszkaniu 60 proc. psotnik nie ma w zasadzie żadnych szans.

psotnik

Mrówki

Dopóki mieszkają w lesie lub ogrodzie, wszystko jest w porządku. W Meksyku uchodzą nawet za rarytas. Escamoles, czyli smażone jaja lub larwy mrówek, podawane jako osobne danie z tacos i sosem guacamole lub jako farsz do tortilli. Zamiast jeść, wolę je jednak wytępić.  Mrówki lubią słodkości – owoce czy okruszki ciast, dlatego zawsze powinniśmy dokładnie usuwać resztki jedzenia. Jeśli mimo wszystko mrówki zadomowią się u nas, należy poszukać miejsca, przez które wchodzą do domu i drogę ich „marszu” posypać proszkiem do pieczenia (dla mrówek śmiertelny, sprawdziłam!). Samo wejście polejmy wrzątkiem i zatkajmy kitem wszelkiego rodzaju rysy i drobne dziurki w murze, przez które najczęściej dostają się do środka. Sprawdźmy też czy nasze kwiatki doniczkowie nie są oblepione mszycami – czasem to właśnie one są wabikiem dla mrówek.

mrowka

Jak wynika z raportu The Food and Drug Administration – na każde 100 g mąki przypada do 150 fragmentów owadów. Z kolei w 10 g chmielu znajduje się do 2,5 tys. owadów, w tym głównie mszyc. Każda szklanka owocowego soku zawiera średnio 5 muszek. Oj, chyba niepotrzebnie przeczytałam ten raport :-).

 

{ 3 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Patyska Czerwiec 4, 2013 o 9:36 am

Oj tam zaraz, ciutas białka nie zaszkodzi ;)

Odpowiedz

Natasza Czerwiec 4, 2013 o 9:38 am

Jak nie widzę, to nie zaszkodzi, ale jak zaglądam do słoja z mąką, a tam mi kiwa jakiś robal i czułkami rusza??? FUJ!!!!

Odpowiedz

Mariusz Listopad 17, 2014 o 4:05 pm

Witam,
U mnie pojawił się psotnik zakamarnik, którego niełatwo jest zauważyć, ponieważ jest bardzo mały i gdyby się tak żwawo nie ruszał, to można go pomylić z okruszkiem. Porównał bym go do zmielonego siemienia lnianego…
Walczyłem z nim kilka miesięcy i nie wiem kiedy się pojawił. Nawet nie wiem skąd mógł się wziąć, ale podejrzewam kupiony „zarobaczony” produkt – np. mąkę.
Niestety żeby go zwalczyć trzeba wyrzucić wszystkie produkty (mąki, makarony, ryże, kasze, przyprawy do ciast, herbatki – głównie ziołowe). Robaczki były nawet w lekarstwach, a głównie w kartonowych pudełkach.
Potem należy wszystko dokładnie odkurzyć. Ja osobiście próbowałem wielu specyfików. Między innymi żrące środki czystości, intensywnie pachnące płyny itp. Nic nie pomagało, aż do momentu, kiedy znajomy w pracy poradził mi użyć octu. Wymyłem więc szafki wodą z octem, a w każdym miejscu, na każdej półce zostawiłem nasączone waciki w nierozcieńczonym occie. Waciki zmieniałem jeszcze kilka razy, aż robaczki przestały się pojawiać.

Powiem Wam, że u mnie potraktowanie ich octem pomogło. Od kilku miesięcy nigdzie ich nie widzę, a mam na ich punkcie obsesję.

Powodzenia…

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: