Placki dyniowe i seks na starość

przez Monika w dniu 2 listopada 2013 · 2 odpowiedzi

placki dynioweDekadę temu wybraliśmy się z mym narzeczonym na randkę. Miało być bardzo romantycznie, „I love You, I Love You”, więc poszliśmy na koncert T.Love (Poznań, Eskulap, żeby nie było, że fantazjuję). Przed klubem bardzo młoda młodzież, my młodzież CIUT starsza. Przy wejściu także młodzież, częstująca wchodzących prezerwatywami – w ramach jakiejś akcji promocyjnej stacji radiowej. No to idziemy, zerkając łapczywie, w kierunku tych koszyków, no bo miało być romantycznie. Ale młodzież nas zmierzyła, w głowach przeliczyła szybko prawdopodobny wiek i związane z nim prawdopodobieństwo uprawiania seksu i… odwrócili się, udawali zagadanych, niektórzy sprawdzali czy sufit domalowany. Generalnie uznali, że lepiej, żebyśmy się na prezencik nie załapali, bo jeszcze sobie krzywdę zrobimy.

No tak to już jest, że młodzieży się wydaje, że seks w okolicach trzydziestki to już tylko zboczeńcy. O łóżkowych igraszkach jeszcze później, lepiej nie wspominać. E tam! Ja im tłumaczyć nie będę. Sami zobaczą!

W każdym razie, żeby móc się dłużej cieszyć chęciami i sprawnością, warto zadbać o dietę – o tym obszerniej pierwsze dwa wpisy w tej zakładce. A dziś po prostu posprzątajmy dyniowe łby (bo szkoda, żeby się taki smakołyk zmarnował w oczekiwaniu na pleśń). A jeśli ma być romantycznie, to dodajmy cynamon (żeby nasze ciała pięknie pachniały) oraz imbir, który pobudza krążenie i rozgrzewa. To prawdziwy „ogień w ciele”, fantastyczny dodatek do jesiennego menu. W dodatku stały element także w diecie poprawiającej krążenie krwi, czyli krew sprawnie dopływa wszędzie tam, gdzie jest akurat potrzebna…

Cynamonowo-imbirowe placki dyniowe

placki dyniowe1- 1 kg dyni, obranej i z wydłubanymi pestkami

(pestki oczywiście albo zjadamy od razu, żeby pozbyć się pasożytów, albo suszymy)

- 2 jajka

- 4 łychy mąki ziemniaczanej

- łyżeczka cynamonu

- mniej niż pół łyżeczki startego drobno imbiru

- dobre pół łyżeczki proszku do pieczenia

- olej do smażenia

- cukier puder lub ksylitol, syrop z agawy, owocowa „nutella”, powidła, w każdym razie odrobina słodyczy

Dynie ścieramy na tarce na drobnych oczkach, dodajemy drobniutko starty imbir, następnie wymieszane suche składniki i żółtka jaj. Mieszamy dłonią. Może być umyta, ta dłoń. Białka ubijamy na pianę z odrobiną soli i mieszamy delikatnie (tą samą lub znów umytą dłonią). Układamy małe placuszki na rozgrzany tłuszcz (przypominam, że do smażenia lepszy olej rzepakowy, bo oliwa ma niższy punkt dymienia, a taka co się zadymi, to już się nadaje… do niczego się nie nadaje, bo jest toksyczna). Smażymy „na rumiano” z obu stron. Wykładamy na chwilę na ręczniki papierowe, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podajemy ze słodkimi dodatkami.

placki dyniowe2

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Adelka Listopad 26, 2013 o 1:17 am

Kurcze, szkoda, że nie trafiłam na stronę wcześniej, kiedy próbowałam się uporać z dużą dynią. Przepis zachowam

Odpowiedz

Monika Listopad 26, 2013 o 7:50 am

W takim razie za rok polecam z naszego bloga także zupę krem z dyni i dynię zapiekaną z tymiankiem:-) Sa absolutnie doskonałe! Pozdrawiam.monia

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: