Papryka faszerowana halibutem i dzikim ryżem… na walentynki!

przez Monika w dniu 14 lutego 2014 · 0 odpowiedzi

papryka faszerowanaŻywieniowa wariatka stanęła przed dylematem moralnym – co przygotować na walentynki, żeby nie truć ukochanego i domowników cukrem, ale żeby to było coś specjalnego na tę jedyną, najsłodszą okazję w roku?! Hmmm. Myśl… walentynki, miłość, serce… No jasne! Ryba!

Kto w ogóle wymyślił, że walentynki mają mieć związek ze słodkimi obrzydliwymi ulepkami? Przecież to oczywista bzdura. Natomiast ryby i zawarte w nich kwasy tłuszczowe omega3 mają na nasze serca wpływ niepodważalny! Omega3 = serce = walentynki! Bingo! Aż się żywieniowa napuszyła z dumy. Za patent na podawanie ryby 14 lutego liczę na jakąś nagrodę od Towarzystwa Kardiologicznego. Oczywiście – używając pseudonaukowego bełkotu – korzystne jest spożywanie ryb częściej niż raz do roku! Ale wyobraźcie sobie ile ton cukru mniej wlazłoby dziś w nasze tyłki i brzuchole, gdybyśmy zamiast tortów, lukrowanych serduszek i piętrowych deserów jedli ryby! Nie muszą być sflaczałe filety w panierce, ale pyszny halibut z dzikim ryżem w kolorowych paprykach? Mniam!

papryka faszerowana4A jeśli ktoś się uprze, żeby dziś koniecznie pójść do kawiarni na deser, trzymać się za dłonie i wachlować rzęsami… To ja mam mały apel do cukierników. Czy moglibyście podawać desery po prostu w miseczkach? Ale bez zawodów na najdłuższą nóżkę pod pucharem? Pomyślcie o kurduplach… pardon, damach niewielkiego wzrostu. Ja zwykle na wysokości czoła mam brzeg pucharu… Gdy oczęta swe wzniosę ku niebu, to widzę jakby czubek góry lodowej. Zatem deserów nie zamawiam z obawy przed kompromitującym uwaleniem sobie grzywki sosem czekoladowym, na oczach ukochanego. No chyba, że to taka zorganizowana akcja, że jemy na stojąco… żeby zniechęcać do słodyczy, to ja oczywiście jestem za!

Papryka faszerowana halibutem i dzikim ryżem

papryka faszerowana2- 100 g ryż dziki, czarny

- 100 g ryż biały

- ok. 300 g filet z halibuta

- 4-5 papryk żółtych i czerwonych

- olej rzepakowy

- 3 szalotki ze szczypiorem

- 1/3 szklanki białego wina wytrawnego

- sól, pieprz, rozmaryn

Filet halibuta solimy i posypujemy rozmarynem, następnie pieczemy w 220 st. C ok. 10-15 minut.

Papryki przekrawamy wzdłuż na połówki i pieczemy ok. 40 minut w temp. 190 st. C.

Ryż biały i czarny gotujemy (ja gotowałam osobno, bo biały miałam w woreczku)  do „prawie miękkości”.

Pokrojone szalotki wrzucamy na 4 łyżki oleju rzepakowego. Kiedy się zeszklą, dodajemy odsączony, ugotowany ryż, a także kawałki ryby, posiekane 2/3 szczypioru, zalewamy winem i podgrzewamy na mocniejszym ogniu dosłownie parę minut. Mieszamy, doprawiamy do smaku solą i rozmarynem. 

Nakładamy farsz do papryk (powyższe proporcje wystarczą na ok. 5 średnich papryk). Układamy w naczyniu żaroodpornym i pieczemy w temp. 190 st. C – najpierw 20 minut przykryte folią aluminiową, następnie ok. 10 minut odkryte.  Podajemy z resztą świeżego szczypiorku, wsłuchując się w bicie rozkochanych w tym daniu serc. 

papryka faszerowana3

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: