Nietuczące lody antyrakowe i wredny blef

przez Monika w dniu 20 czerwca 2013 · 7 odpowiedzi

lody truskawkowe1- Dzień dobry, czy truskawki jeszcze folia czy już polne? – zadaje pierwsze pytanie z prawie szczerym uśmiechem żywieniowa wariatka.

- Pani, polne! Najpyszniejsze – pan podskakuje, jak by to miało w czymkolwiek pomóc i/lub wzmocnić przekaz.

- Ale sypane? – przymrużone jedno oko sygnalizuje, że włącza się podejrzliwość.

- Nie! Skąd! – idzie w zaparte pan, nie wiedząc, że żywieniowa ma gotowy wredny blef:

- Bo to dla dzieci, które mają tak silne uczulenie na środki chemiczne, że zjedzenie sypanych owoców równa się szpital, więc ja teraz kupię te truskawki, ale jak się cokolwiek stanie, to ja pana znajdę… Niech mi pan lepiej powie, czy sypane, to sobie oszczędzimy kłopotu. – Tu słodki uśmiech troskliwej matki posłany w kierunku pana, który wyśpiewa wszystko jak na spowiedzi.

Metoda za pierwszym razem wydaje się dość drastyczna, ale bywają jeszcze lepsze. Otóż testowe truskawki należy podać osobie, które jest na rygorystycznej diecie np. antyrakowej i nie je chemii pod żadną postacią. Jeśli na truskawce jest cokolwiek poza śluzem ślimaka, tester nie wyjdzie z toalety przez pół dnia. Po prostu organizm odzwyczajony od syfu reaguje od razu i mocno. Serio.

lody truskawkowe2W każdym razie powiązanie tych dwóch metod pozwoliło żywieniowej po paru latach przesiać sprzedawców różnych lokalnych produktów i dojść z nimi do swoistego porozumienia:

- O! To pani! Truskawki jeszcze z tunelu, ale za ok. 2 tygodnie będą polne.

- Sypane?

- Jak każde, ale przed owocowaniem i jesteśmy już dawno po terminie ochronnym. W każdym razie na owocach na pewno nie ma chemii.

Konkret? Konkret:-) Potem jeszcze tylko przyczajka na smak (żeby najpierw były deszcze a potem kilka dni dobre słońce, to wtedy owoce będą duże i słodkie), na cenę (wiadomo, cena w szczycie sezonu to połowa albo i 1/3 tej pierwszej) i jakość (bo po długich deszczach pleśń itp., a pod koniec sezonu truskawki to jakieś takie popierdułki).

No to 20 kg poproszę. Albo i więcej, bo zawarty w truskawkach kwas elagowy blokuje dwa rodzaje białka niezbędne dla rozwoju raka, ponadto ogranicza angiogenezę, czyli tworzenie naczyń krwionośnych, które dostarczają do guza substancje odżywiające go.

Mrożony mus truskawkowy

lody truskawkowe4Pamiętacie z zamierzchłej przeszłości truskawki homogenizowane? Mrożone, w kubeczkach z niebieskim napisem. To był czad! Właśnie to wspomnienie powoduje, że co roku wstawiam do zamrażarki kubeczki z musem. Co prawda nie są niczym spulchnione jak tamte, ale wystarczy je wystawić 15 minut przed pałaszowaniem, żeby było pysznie i niezbyt twardo. Mam już nawet przećwiczone, że do jednej szuflady w zamrażarce mieści się mus z 5 kg truskawek (w mniejszych pudełeczkach;-). Oczywiście taka jedna szuflada to będzie pusta w tydzień i dopiero wtedy (gdy rodzina nacieszy się pierwszym smakiem) trzeba zamrozić jeszcze ze 3 x 5 kg (po zamrożeniu można przekładać, bo pudełka już nie muszą stać pionowo) i można się smakiem truskawek cieszyć aż do jesieni.

lody truskawkowe5- truskawki

- miód lub syrop z agawy (opcjonalnie)

Truskawki pozbawiamy szypułek, myjemy, miksujemy blenderem, jeśli są bardzo kwaśne słodzimy delikatnie miodem lub syropem z agawy. Pakujemy do dowolnych pudełek i zamrażamy.

Oczywiście takie rarytasy mają też znacznie mniej kalorii niż kupne lody śmietanowe, więc polecam osobom odchudzającym się. Nie zawierają tłuszczu, zatem wprost idealne dla osób na diecie przeciwmiażdżycowej lub zapobiegającej chorobom  neurodegeneracyjnym.

Minus? Salicylany zawarte w truskawkach czasem uczulają, a przede wszystkim nie są zalecane w diecie dzieci nadpobudliwych, w tym z ADHD. Dlatego obiecuję, że pokażemy także przepisy na nietruskawkowe letnie smakołyki, a ja na przyszły tydzień szykuję już pyszne lody ze skrajnie ograniczoną liczbą kalorii. 

lody truskawkowe3

embed_HVFXFLxBuyBmITxdtzyCSkIn45AtjAzzembed_zPxaETXlG6vBiJA7bzXySUgpsSB87Azz

{ 7 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Sylvia Czerwiec 20, 2013 o 9:14 pm

I to się nazywa radzenie sobie z wciskaniem kitu :) Strasznie zazdroszczę polskich truskawek, tutaj za cholerstwo w pudełku, imprtowane nie wiadomo skąd, w liczbie 200g w opakowaniu płacę astronomiczne kwoty :/ A takim sorbetem na zimno bym nie pogardziła ;)

Odpowiedz

Monika Czerwiec 20, 2013 o 9:17 pm

Do Londynu wielu Polaków lata regularnie, to się trzeba na dostawę umówić;-) Kobiałeczka zamiast bagażu podręcznego. Fakt, że nigdzie truskawki tak nie smakują, jak u nas:-)

Odpowiedz

Magda Czerwiec 8, 2014 o 3:08 pm

Dobra kupuję truskawki i mrożę! Ha!

Odpowiedz

Monika Czerwiec 8, 2014 o 10:52 pm

Super! To przy okazji dorzuć do zamrażarki trochę woreczków z lodem, bo jutro wrzucę przepis na coś cudnie zimnego i orzeźwiającego, a pysznego:-)

Odpowiedz

Iza Czerwiec 3, 2015 o 11:50 pm

Szypulki sa jadalne :-) Szczegolnie jesli blendowane, to nie trzeba ich usuwac :-)

Odpowiedz

Iza Czerwiec 3, 2015 o 11:54 pm

Jadalne, czyli mozna miksowac razem z truskawka (bo tak same srednio smakuja;-)). Pospieszylam sie z wyslaniem kometarza :-)

Odpowiedz

Monika Czerwiec 12, 2015 o 8:11 am

Hmmm, nie wiedziałam o tym! zawsze to jakieś zielsko i błonnik hahaha;-) Spróbuję!

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: