Niegrzeczne dziewczynki żują śledzie

przez Monika w dniu 20 grudnia 2012 · 2 odpowiedzi

Śledź na ostroMiał być śledzik na słodziutko, w czerwonym winie, z kroplą winnego octu, szczyptą cynamonu i badylem goździka. Tak zwykle robiłam. Ale mi przeszło.

Śledź na ostro

Śledź na ostro

Co prawda śledzia zalałam, owszem, z rozpędu, ale słoiczek stoi i czeka, aż ktoś z niego spije wino. Po prostu tym razem śledzie w wydaniu winno-korzennym do mnie nie przemówiły. Na talerzu „cichosza”.  Tymczasem na kuchennym blacie pozostały jeszcze dwa zupełnie nagie, bezbronne matjasy (jeśli wyświetla Wam się „majtasy”, to znaczy, że znów komputer chciał być mądrzejszy). No przecież nie mogę ich tak po prostu porzucić!

Żeby śledzie przemówiły, trzeba je zamienić w COŚ gorącego jak lawa i porywającego jak tornado. Na ostro! Taaak! Grzeczne dziewczynki jedzą miód, niegrzeczne żują pszczoły. Albo śledzie!

Hit Wigilii

Śledź na ostro ma dwie podstawowe zalety. Po pierwsze ostre potrawy (dodane do nich przyprawy) zawierają kapsaicynę, która drażni nerwy dokładnie tak, jak poparzenie. Z gęby sygnał wędruje do mózgu. Organizm chce nas ratować przed szokiem i bólem, wydzielając substancje znieczulające i poprawiające nastrój. Takie przyprawowe ćpanie. Serio, serio, dlatego pieprzenie uzależnia. Taki śledź może być hitem Wigilii;-) Jeśli zestawimy go z doborowym towarzystwem – pozyskuje wreszcie drugą zaletę. Przestaje być prostacki jak kaszanka, staje się DANIEM WYBITNYM. Nektarem Bogów… Dobra, przesadziłam. Do roboty!

Śledzie ogniste

-  2 płaty śledziowe matjas średnio solone

- łyżeczka ostrej musztardy

- pół łyżeczki oliwy peperoni (peperoncino – smakowej oliwy z oliwek, ale zamiast tego mogą być dodatkowe ostre przyprawy: chili itp.)

- 3 łyżki oliwy z oliwek

- 2/3 małego słoiczka kaparów (2 czubate łychy)

- podgrzybki mrożone, przynajmniej 1 pełen kubek (ewentualnie mogą być z zalewy; ja wolę zwykłe, bo są cudowną przeciwwagą dla ostrych, słonych i kwaśnych składników)

- 2 małe cebule czerwone

- pieprz czarny

Produkty stałe wrzucamy do miseczki: kawałki śledzi, cienkie talarki cebuli, odsączone kapary, grzyby ugotowane lub podduszone w oliwie (ostudzone).

Sos: musztarda + oliwa + pieprz.

Łączymy: doprawiamy na ostro pieprzem do takiego momentu, w którym jeszcze czujemy przyjemność z jedzenia.

Ilości składników nie są kolosalne, ale ja nie ogarniam, kiedy widzę, jak ludzie kupują po 3 kg śledzi na święta. Kto to je? Nie ma sensu przygotowywać w wannie. Odrobina wystarczająco pobudzi apetyt na inne świąteczne specjały!

Bardziej to sałatka niż samotny śledź, ale to i dobrze, bo największą tajemnicą idealnych przepisów na śledzika jest to, że nie może być za dużo śledzia w śledziu.

Sałatka śledziowa

Sałatka śledziowa

 

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Monia Grudzień 23, 2013 o 5:54 pm

Tiaa zrobiłam i popełniłam największy błąd w przedwigilijnym ferworze szykowania żarełka………….dałam do sprobowania mojemu „staremu” synkowi, który po pierwszym gryzie zaopatrzył się w bułeczki, zakosił miseczkę ze śledzikami i zwiał. W zamian otrzymałam kilogram grzybków z tekstem…”zrób więcej i odpuść sobie śledziki w śmietanie” :D
Świetny przepis :)

Odpowiedz

Monika Grudzień 23, 2013 o 8:43 pm

Dziękuję! I pozdrawiam świątecznie:-)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: