Muffinki z Coca Colą – przysmak Jacka Sparrow’a

przez Natasza w dniu 7 lutego 2013 · 0 odpowiedzi

muffin3

Pobudka była dzisiaj brutalna – około godziny szóstej rano (pora dla zombi, a nie wycieńczonych  Matek) wpadły do sypialni dwa wyspane potwory z dzikim wrzaskiem, z którego zrozumiałam poszczególne słowa: peruka, przypnij ogon, pamiętaj o muffinkach i owocowych szaszłykach. Nie było wyjścia, wstałam, oblałam twarz lodowatą wodą, by nie zasnąć w łazience na stojąco, nie spojrzałam w lustro, by nie zemdleć i przystąpiłam do wykonywania poleceń.

Najpierw ubrałam konia. Koński kostium, doczepiany ogon, brązowe kopyta – gotowy.

DSC00278

Potem Ruda Lady z Zamku – siedem rozmiarów za duża sukienka, ale nie było dyskusji, musiała ją mieć (prezent od cioci), włos do pasa rudy i kręcony (profesjonalna peruka) oraz złote trzewiki.

DSC00435

W tym stroju zjedli śniadanie, a ja nadziewałam owoce na patyczki, bo koń zapowiedział w przedszkolu, że doniesie zdrowe żarcie. Ruda Lady kroiła w tym czasie cytrynową babkę, którą upiekła wczoraj od początku do końca samodzielnie!! Ale o tym, później.

szaszlyki-001

Krótko przed ósmą poczułam wiatr od morza, przemieniłam się zatem w Jacka Sparrowa i w śnieżycy okrutnej udaliśmy się na szkolno-przedszkolne baliki. Ahoj!

Ruda i Kapitan Sparrow w polce galopce

Ruda i Kapitan Sparrow w polce galopce

Po powrocie chciałam obalić flaszkę rumu, jak przystało na prawdziwego pirata, ale zostałam zmuszona do muffinkowego popołudnia. Zaklęłam szpetnie, ale mi wolno, bo jestem Kapitanem Sparrow i w kapeluszu na łbie przystąpiłam do muffprodukcji. Przyznam po cichu, że muffinki z Colą to przysmak Jacka Sparrowa. Zaraz po rumie.

muffin2

muffin

W tym celu na stole wylądowało:

100 g mąki

150 ml Coca Coli

100 ml oliwy

100 g cukru palmowego

1,5 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

4 płaskie łyżki kakao

2 jajka

2 łyżki nalewki wiśniowej :-) (w końcu jestem piratem, potrzebuję procentów)

W jednej misce wymieszałam składniki suche, w drugiej mokre. Następnie mokre wlałam do suchych i szybko wymieszałam drewnianą łyżką. Super!! Nie trzeba w ogóle ruszać miksera. Zamiast tradycyjnych foremek do muffinków, zrobiłam z papieru do pieczenia tzw. papilotki (wygląda to o wiele ciekawiej) i wlałam do nich ciasto. W sumie wyszło 12 mufinków, piekły się 25 minut w temperaturze 200 stopni. Przepis pochodzi z mojej ulubionej strony Mojewypieki i szczerze go polecam. Dzięki gazowanej Coli ciasto jest bardzo lekkie, puszyste i mokre. Jesli ktoś nie lubi czekolady – kakao wymienia na skórkę pomarańczową, a Colę na Fantę. :-)

Kiedy muffinki wystygły oblałam je roztopioną gorzką czekoladą i udekorowałam po piracku.

muffin4

Pozdrawiam wszystkich w Tłusty Czwartek i chlupnijmy za nasze zdrowie!!!

Kapitan Jack Sparrow

nata

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: