Masło marchewkowe czyli szkoła w kuchni

przez Natasza w dniu 12 stycznia 2013 · 2 odpowiedzi

W zasadzie miałam napisać o torcie makowym, który upiekłam na urodziny mamy. Ale po wpisie Moniki o przytykaniu tętnic ujrzałam wielkie dupsko zanurzone w masie makowej z dodatkiem ośmiu jajek i serka mascarpone i dla równowagi postanowiłam zjeść marchewkę. A ponieważ marchewkę można przyrządzać na wiele różnych sposobów, dzisiaj przepis na marchewkową pastę - z masłem lub awokado, do wyboru.

Przepis łatwy i kolorowy, więc po raz kolejny zapędzamy dzieci do kuchni, fundując im jednocześnie mini szkołę. Nie od dzisiaj wiadomo, że nie ma lepszej metody nauki niż przez zabawę, a kuchnia jest o wiele ciekawsza niż sala lekcyjna. Na dodatek pani nauczycielka jest mamusią, więc dziecka nie skrzywdzi.

- Potrzebuję trzy duże marchewki, jedną cebulę i jedno awokado. To ile  w sumie? – pytam Filipa.

- Trzy duże marchewki, jedna cebula i jedno awokado - odpowiedział.

- Genialne, a teraz dodaj to wszystko i podaj liczbę końcową.

- Pięć! Tyle mam lat! Jak ktoś mnie zapyta ile mam lat powiem: trzy marchewki, jedna cebula i jedno awokado!

W ten sposób zaliczyliśmy matematykę. Pozwoliłam mu jeszcze odważyć 100 g koncentratu pomidorowego oraz 90 g masła. I ustaliliśmy co oznacza szczypta. Oldze zafundowałam lekcję przyrody, chemii i medycyny. Poinformowałam ją bowiem, że marchew zawiera duże ilości witamin i mikroelementów, a jej najcenniejszym składnikiem jest beta-karoten, czyli prowitamina A. Jej magiczna siła polega na odpieraniu ataków bakterii i wirusów, a także poprawianiu wzroku, co może jej się przydać, bo nosi okulary.  Poza tym marchew zawiera beta-karoten, który jest naturalną szczepionką przeciwko nowotworom, chorobom serca i przedwczesnemu starzeniu się, co może przydać się z kolei mi. I to bardziej niż niejeden magiczny krem, o którym wiadomo tyle, że działa na wybranej grupie kobiet. Owej wybranej grupy nikt jednak nigdy nie widział. W te sytuacji wolę zjeść marchew, zwłaszcza, że batalion związków mineralnych, takich jak wapń, żelazo, fosfor, miedź, cynk, molibden, magnez, jod oraz potas zapewnia jędrne ciało, piękną cerę, piękną karnację oraz zdrowe i mocne włosy, a także twarde niczym skała paznokcie. Patrząc w lustro stwierdzam, że zdecydowanie jem za mało marchwi.

Marchewka – piękne włosy, cera i paznokcie

Zazwyczaj smarowidło marchewkowe wykonuję z dodatkiem masła. Ale ponieważ masło nie każdemu służy i też może co nieco przytkać, podmieniłam je na awokado. Smak? Inny… Bardziej wytrawny, ale dzieciom smakowało. Osobiście wolę jednak wersję z masłem – jest bardziej słodka i doskonale sprawdza się jako samodzielna pasta na chleb.

Potrzebujemy:

3 duże marchewki (ok. 200 g)

1 cebulę

90 g masła

100 g  koncentratu pomidorowego

pół łyżeczki soli

szczyptę pieprzu, oregano i tymianku

Cebulę kroimy w kostkę i dusimy na odrobinie masła. Marchew siekamy mikserem, dodajemy do cebuli i dusimy około 10 minut. Następnie dodajemy masło, koncentrat i przyprawy i dusimy jeszcze jakieś 10 minut, aż marchewka zmięknie. Całość miksujemy. Można jeść na ciepło lub na zimno.

Jeśli ktoś gardzi masłem stanowczo i ostentacyjnie, cebulkę dusi na oliwie z oliwek, a zamiast masła dodaje awokado, z tym, że nie trzeba go już podgrzewać na patelni. Wystarczy rozgnieść widelcem, doprawić solą i oliwą i dodać do masy marchewkowej, a następnie całość zmiksować mikserem.

 

Dobry pomysł: kupić miękkie i dojrzałe awokado nie jest łatwo. Wystarczy jednak położyć je na kilka dni obok jabłek i bananów (byle nie w lodówce), a szybciej zmięknie. Owoce te wydzielają bowiem etylen, który przyspiesza dojrzewanie. Inną metodą jest ownięcie awokado papierem gazetowym i pozostawienie na 2-3 dni.

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

ewa Marzec 23, 2013 o 8:26 am

jak dodajesz avokado to dobrze jest dodac kilka kropli cytryny -uwydatnia smak avocado

Odpowiedz

ewa Marzec 23, 2013 o 8:28 am

jeszcze raz przeczytalam przepis i teraz mysle ze przecier pomidorowy zastapi doskonale cytryne

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: