Kuchenne S.O.S.

przez Natasza w dniu 26 listopada 2012 · 0 odpowiedzi

Z pewnością nie raz przydarzyła ci się w kuchni mała katastrofa – przypalone ciasto, przesolony sos, przesuszone mięso. Z ust wyleciały ci niecenzuralne słowa, z których „gówno” było najłagodniejszym. Pora na ratunek.

Przepieczone ciasto

Co robimy? Przede wszystkim musimy je dobrze wystudzić. Jeśli przypalił się wierzch, możemy zetrzeć go na grubej tarce, a następnie obficie posypać ciasto cukrem pudrem, ewentualnie posmarować konfiturą. Jeśli ciasto nie chce odkleić się od formy, odwróćmy je do góry nogami i przyłóżmy na spód wilgotny, zimny ręcznik. A jeżeli przy wyciąganiu z formy nasza babka trochę się pokruszyła, posklejajmy większe kawałki masą czekoladową. Gościom oznajmijmy, że  to „puzzlowa” wersja deseru.

Jeśli natomiast nasze ciasto spaliło się od góry i dołu, a na dodatek kruszy się od samego patrzenia, należy je po prostu wyrzucić, lub nakarmić nim okoliczne koty, żeby już więcej do nas nie przychodziły.

Nieudany sos

Co robimy? Jeśli sos wyszedł nam zbyt „cienki” i rzadki niczym kawowa lura, musimy go jeszcze mocno pogotować lub dodać zagęszczacz. Jeśli z kolei jest zbyt tłusty i gęsty, wrzućmy do niego kilka kostek lodu. Lód spowoduje, iż tłuszcz stężeje i będzie można usunąć go łyżką, a sos zrobi się bardziej płynny. Jeśli wyszło nam za mało sosu, dodajmy do niego trochę śmietany lub kilka łyżek serka.

Fascynujące „kluchy” w sosie przecieramy przez sitko lub dodajemy zagęszczacz i przez chwilę gotujemy cały czas mieszając. A może chcieliście zrobić sos z dodatkiem masła, ale się zwarzył? Podgrzejmy go natychmiast na silnym ogniu i ubijajmy tak długo, aż uzyskamy płynną masę, a ręka nam padnie z omdlenia.

Twarde mięso

Co robimy? Zbyt suche mięso kroimy na cienkie plastry i obficie polewamy sosem, tak by mogło go dobrze wchłonąć. Zbyt łykowate i twarde mięso najlepiej jest zemleć i przygotować mielone kotlety. Jeśli dodatkowo jest obrzydliwe w smaku, zaklinamy je, by nam tego nie robiło. Jeśli nie posłucha, jemy na obiad makaron.

Ważne! Podczas smażenia nigdy nie dodajemy pieprzu, w przeciwnym razie nasze mięso będzie gorzkie. Pieczeń podlewamy wyłącznie gorącą wodą, zimna powoduje, iż mięso twardnieje.

Zwiędnięta zielenina

Co robimy? Najlepszym sposobem jest kąpiel w lodowatej wodzie! Przywiędnięta sałata od razu nabierze lepszej kondycji i nawet mrugnie do nas przyjaźnie, jeśli do wodnej kąpieli dodamy kilka kropli cytryny. Ziołom pomaga woda z 3 łyżeczkami cukru, a cykorii odrobina wody z solą. Pomidorom wystarczy sama woda.

Jeśli z kolei nasze warzywa (cukinia, papryka, ziemniaki) są już mocno podwiędnięte i pomarszczone niczym stara Indianka, zmiksujmy je, dodajmy odrobinę masła i zróbmy zupę-krem.

Przypalona zupa i ryż

Co robimy? Jeśli przypaliłyśmy ryż, wystarczy wyrzucić spaloną część, a resztę pogotować, dodając do wody pół szklanki białego wina, które neutralizuje smak spalenizny. Do przypalonej zupy z kolei, wrzucamy ćwiartkę cebuli i chwilę gotujemy. Cebula idealnie pochłania przypalony smak.

Pechowa ryba

Co robimy? Jeśli podczas gotowania ryba rozpadła się na kilka kawałków, usuńmy z niej ości, rozdrobnijmy mięso i usmażmy mielone rybne kotleciki np. w kształcie morskich koników. Zajmie nam to pół dnia i nie ma gwarancji, że się uda, ale co tam! Jeżeli nasza ryba jest zbyt sucha, polejmy ją obficie roztopionym masłem z dodatkiem ziół. Przesolone śledzie uratuje godzinna kąpiel w mleku. Aby podczas smażenia ryba się nie rozpadała, dodajmy trochę soku z cytryny z odrobiną soli.

Przesolony obiad

Co robimy? Jeśli przesoliłyśmy przysłowiową zupę, dodajmy do niej białko z jednego jajka, pozwólmy mu się ściąć, a następnie wyciągnijmy je łyżką. Alternatywą jest też kromka chleba, którą wrzucamy do zupy i krótko gotujemy. W przypadku przesolonej zupy-kremie, zetrzyjmy na tarce ziemniaka i dodajmy do potrawy. Przesolone warzywa złagodzi łyżka cukru lub miodu.

Z kolei przesoloną pieczeń smarujemy dokładnie z każdej strony grubą warstwą miodu. To złagodzi smak soli, a dodatkowo sprawi, iż mięso będzie miało ładną, chrupiącą skórkę.

Zbyt słodko

Co robimy? Jeśli nasz dressing do sałatki jest przeraźliwie słodki, możemy go nieco zneutralizować dodając trochę ostrych przypraw (np. chili, pieprz kajeński), octu lub soku z cytryny. Zbyt słodkie desery (kremowo-śmietanowe) złagodzi serek homogenizowany lub jogurt naturalny. Możemy też dodać do masy ocet jabłkowy lub sok cytrynowy.

Ognista potrawa

Co robimy? Jeśli drgnęła nam ręka przy sypaniu pikantnych przypraw, zawsze możemy złagodzić smak dodając do potrawy bulion, śmietankę lub creme freche. Ostry smak sosu zneutralizuje zmiksowany i dodany owoc mango lub mleczko kokosowe (sprawdza się zwłaszcza przy potrawach azjatyckich). Pikantność łagodzi też pokrojony w plasterki banan lub owoce liczi.

Po pikantnym jedzeniu dobrze jest przegryźć banana lub trochę białego pieczywa, które uspokajają podrażniony żołądek. Można też golnąć sobie kieliszek wódki ziołowej.

Na zdrowie!

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: