Krem z brokułów i Hashimoto

przez Monika w dniu 24 lipca 2013 · 6 odpowiedzi

krem z brokułówŻywieniowa wariatka lubi ciepełko, dlatego już od wczesnej wiosny przy życiu trzymała ją nadzieja na takie temperatury, jakie mamy teraz. Przymierzała skąpe szmatki. Nie, nie ma skłonności ekshibicjonisty, nie chodzi też o konkurs kto więcej cyca wywali na światło dzienne tak, żeby jednak sutki – jak ostatni bastion honoru – pozostały w ukryciu. Wariatce zależy wyłącznie na łapaniu witaminy D. Ale żeby odsłonić co nieco ciała, ta „powierzchnia” musi być z gatunku nie wylewających się. Trzęsąca się galareta mogłaby wystraszyć słońce. A tu kicha. Wariatce nie udało się wbić w żaden łaszek w poprzedniego sezonu!

No to obcinamy słodycze. Po tygodniu zero efektów. Obcinamy tłuszcz. Jak by to delikatnie ująć – efektów jeszcze mniej, czyli efekt raczej odwrotny. Zmniejszamy porcje jedzenia – łaszki się wciąż kurczą! Waga, trzeba się zważyć… Wariatka wykonała kilkukrotnie powtarzany rytualny spacer wokół łazienki, wypiła melisę, wyregulowała oddech. W końcu wzięła głęboki wdech i z pewnością siebie godną Chucka Norrisa wparowała do łazienki. Z zaciśniętymi zębami stanęła na wadze. Eee. Noszę zdecydowanie przyciężką odzież. Zrzuciła wszystko z siebie w 3 ułamki sekundy. Hmmm, ubyło za mało. Siku! No jasne! W pęcherzu mam z pewnością 3 kg! Nie, w pęcherzu było zdecydowanie mniej. A waga zdawała się gadać: No i co się tak gapisz tempa dzido! Nie trzeba było żreć, to bym pokazała mniej!

krem z brokułów2No tak, ludziskom się wydaje, że do ciał dietetyczek tłuszcz nie może się przyczepić, bo każdą komórkę pokrywa kropla płynu do naczyń. A tu doopa… A przytyta dietetyczka, to jak fryzjerka ze spaloną trwałą ondulacją i blondem w odcieniu – jak mawiał mój fryzjer – Mariola z Nowego Tomyśla.

No i żeby skrócić historię. Wariatka – w związku z przygodami szpitalno-wakacyjnymi (tutaj) – i tak musiała zrobić badania kontrolne stanu zdrowia. No i wyszło szydło z worka. W życiorysie na blogu chełpi się, że odchudzić można nawet kobiety z chorobą Hashimoto. No to teraz dziewczynko przyjdzie Ci to sprawdzić nie tylko na innych, ale też na sobie.

PS. Ania, Agi dwie, Beata! Ja po dwóch tygodniach eksperymentów trafiłam najpierw w takie ilości jedzenia, żeby wreszcie przestać tyć. Za mną pierwszy tydzień z wynikiem „waga w dół”.  Łatwo nie jest, ale umówmy się, że damy rade ok?

Krem z brokułów z prażonym słonecznikiem

Za czym wariatka zatęskni w związku ze zmianą diety na „tarczycową”? Za sulforafanem, czyli brokułami. No to na pożegnanie.

krem z brokułów1- 2 dorodne świeże brokuły (mogą być też mrożone)

- kostka bulionu wege

- 1 łyżka suszonego estragonu

- 3 łyżki oliwy z oliwek 

- 2 łyżki śmietany lub pół szklanki mleka, żeby ciut zabielić

- sól

- kilka łyżek łuskanego słonecznika

Brokuły ugotować w małej ilości wody. Rozpuścić kostkę bulionu. Zmiksować blenderem. Dodać oliwę, zioła, lekko zabielić. Doprawić do smaku (ja nie używam soli, ale jeśli musicie…). Latem zupę można podawać „nie gorącą”. Jako dodatek kiełki z brokułów (w jednym kiełku jest tyle samo sulforafanu, czyli substancji o działaniu m.in. przeciwrakowym, co w całym brokule), idealnie pasuje też uprażony bez tłuszczu słonecznik. Smacznego.  

{ 6 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

shua Lipiec 24, 2013 o 11:13 am

Da się odchudzić nawet z Hashimotem – jestem tego żywym dowodem i nawet nie odwiedzałam dietetyczki :)

Odpowiedz

Monika Lipiec 24, 2013 o 11:31 am

Mam dokładnie taki sam plan – schudnąć bez odwiedzania dietetyczki!;-)
A tak serio, to poproszę więcej takich głosów, żeby mi pomóc mobilizować dziewczyny, którym powiedziano, że przy tej chorobie to właściwie niemożliwe!:-)))

Odpowiedz

wiesia Grudzień 12, 2013 o 9:39 pm

A może jakaś mała rada dla mnie? Niestety mam z tym problem, uuuuuu

Odpowiedz

Monika Grudzień 13, 2013 o 8:54 am

No jeśli chodzi o Hashi, to trudno o „małą radę”…. Podstawa, to oczywiście dobry endokrynolog i dobrze wyregulowane lekami hormony. To absolutna podstawa. Wtedy można się brać za wagę. Ja już to co przybrałam zrzuciłam, w trzy miesiące od momentu, gdy zaczęłam brać euthyrox. No i trudno o ogólne rady, bo np. dieta zależy od tego jaki jest etap Hashi! (nie ma jednej diety na Hashi!!!!). Inna dieta jeśli przebieg choroby ze stanem zapalnym tarczycy (wtedy np. unikamy jodu, bo wzmaga stan zapalny tarczycy). Jeśli w niedoczynności, to dieta jak w niedoczynności (wtedy dużo jodu:). Oczywiście niektóre zalecenia te same – unikamy produktów wolotwórczych jak kapusta i tych, które ograniczają wchłanianie jodu (orzechy włoskie). Ale to wszystko zależy od wyników badań, innych zaleceń, nietolerancji…

Odpowiedz

wiesia Luty 7, 2014 o 5:17 pm

Kobietki …. pomóżcie, bo już sama nie wiem co mam robić. Mam 53 lat, od 4 lat jestem po całkowitym usunięciu tarczycy – Hashimoto. Pomimo, że leki mam ustawione (125 Letrox) w dalszym ciągu tyję, mimo, że się nie objadam i staram się w miarę trzymać dietę.Na dodatek cholesterol mi rośnie (300!!). W pracy się ze mnie śmieją, że chyba od powietrza tyję. Nikt mi nie wierzy, że tak mało jem, a tak „dobrze” wyglądam (89 kg). Na dodatek 3 razy w tygodniu jestem na fitnesie i …. w dalszym ciągu nic. Już sama nie wiem co robić. Ostatnio zaczynam „łapać doła”. Doradźcie mi z tą dietą bo czytam w internecie sprzeczne informacje a u mnie nawet 1kg w dół nie chce zlecieć. Również zielona kawa nie działa. Pomóżcie mi proszę, co zrobić aby ta cholerna waga poszła w dół. Plisssss

Odpowiedz

Monika Luty 9, 2014 o 9:47 am

Przy schorzeniach tarczycy jest rzeczywiście trudniej utrzymać wagę, ale nie jest to niemożliwe. Odezwę się na priv ok?/pozdrawiam
monika

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: