Kokosanki bezglutenowe i naturalny odświeżacz powietrza

przez Monika w dniu 7 maja 2014 · 2 odpowiedzi

kokosanki bezglutenoweWszyscy się uparli, żeby mnie gnębić smrodem! Po pierwsze Martyna zrobiła sobie w palec stopy „coś”. Nikt nie wie co, ale smarować trzeba, bo wygląda to nieapetycznie. Ichtiolem maziamy, zatem smród na cały dom, jak by nam się tu jakaś rafineria zadomowiła. Majka natomiast rozwaliła sobie jakiś czas temu brodę w spektakularnym ślizgu na schodach. A że to broda małej księżniczki, to mamusia teraz dzielnie masuje maściami, które mają spowodować zniknięcie czerwonej błyskawicy (w sumie lepiej, że nie na czole;-). Fajnie, ale maść cuchnie – jak to wspólnie ustaliłyśmy – jak spleśniały ser czosnkowo-cebulowy, zostawiony na miesiąc na deszczu, następnie na słońcu.

Żeby ratować zmysł powonienia, naznosiłam do domu bzu. Nie przepadam za kwiatowymi nutami, ale sztucznych odświeżaczy nie używam, a o morską bryzę w naturalnej formie jakoś trudno. Ale właśnie wtedy siwa suka, zdaje się w poszukiwaniu własnych ulubionych nutek zapachowych, wyżarła pół kompostownika. Po czym w tym, co jej do pyska ostatecznie nie trafiło, wytarzała się z radością wielką. Bez nie dał rady. Z rozpaczy upiekłam 4 blachy kokosanek i rozstawiłam po całym domu… pachniały jednak krótko. Zniknęły szybko.

kokosanki bezglutenowe1

Kokosanki bezglutenowe

Ja przygotowałam z całych poniższych składników, ale przesadziłam, zdecydowanie. Można oczywiście np. z 1/3 – najłatwiej tak dzielić, bo wtedy jedno jajko. Przepis raczej dla osób z drożnymi tętnicami, bo kostka masła rzuca na kolana.  

kokosanki bezglutenowe2- 190 g, paczka kleiku ryżowego

- 3 jajka

- 200 g, kostka masła, miękkiego (ewentualnie margaryna, jeśli ktoś ma zaufanie)

- płaska łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/2 szkl. cukru zwykłego lub z agawy

- wanilia lub cukier wanilinowy

- ok. 200 g wiórków kokosowych

Wszystkie powyższe składniki mieszamy (suche dobrze jest łączyć najpierw razem). Wiórków kokosowych można dorzucić więcej, byle by ciasto wciąż dawało się zlepić. Odrywamy małe kawałki ciasta, wielkości orzecha włoskiego, i formujemy dowolny kształt – u mnie jakieś takie pasujące do rozpaczy kleksy. Układamy je na papierze do pieczenia i pieczemy w temp. 180 st. C ok. 15 minut (w zależności od obiegu powietrza). Po prostu kiedy zaczną się rumienić, wyjmujemy. I już. I zjadamy. Łapiąc kolejnego doła, bo teraz trzeba to spalić! 

A moje córcie się uparły, żeby niebawem przygotować ten przepis w wersji najbardziej znanej, w wariancie podstawowym. Mianowicie zanim pojawiły się sklepy z żywnością bezglutenową, wszystkie mamy robiły małe ciasteczka z kleiku ryżowego, z zagłębieniem na dżem. Ale na razie przerwa na spalanie tego, co pożarliśmy.

kokosanki bezglutenowe4

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

stlegiere Wrzesień 16, 2015 o 2:52 pm

Dobrze napisane, szukałem czegoś podobnego, a trafiłem tutaj,
ale i tak jestem zadowolony bo wreszcie ktoś pisze zwięźle i na temat.
Będę śledził stronkę

Odpowiedz

Monika Wrzesień 17, 2015 o 10:48 am

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: