Dziecko w kuchni

Lody sorbetowe z owocami

przez Monika w dniu 2 lipca 2016 · 1 odpowiedź

lody sorbetowe z owocami2Czym skorupka za młodu…

Czasem działa to tak, że Majka wypali przy ludziach do siostry (wygłupiającej się z tatą w jeziorze): Martyna, nie kop taty, bo się spocisz! No co! Przecież Wy też tak żartujecie, to czemu ja nie mogę?

Wtedy myślę, że jednak powinnam traktować wychowanie bardziej serio, że OCZYWIŚCIE jak na złość wchłaniają jak SpongeBob tylko to, co najgorsze.

Ale potem na szczęście przychodzi taki dzień, kiedy przychodzę do domu, a one się drą: mamo! Zrobiłyśmy lody! Same! Zdrowe lody! Z soku z owocami.

Normalnie wzrusz.

Lody sorbetowe z owocami

lody sorbetowe z owocamiNie pytajcie mnie o proporcje, bo nie ja je robiłam. Wszystkie zmarzliny na zdjęciu wykonały małe polskie paluszki. Dumna mama tylko obłociła i przepytała mniej więcej o skład. Otóż…

Niektóre lody wykonane z soku wyciskanego z brzoskwiń zwanych ufo bądź ciasteczkowymi (a propos, uwielbiamy, poluję na drzewko). Część z soku kupnego (ale bez cukru, wyciskanego z owoców). Sok za każdym razem rozcieńczony wodą (to już miałyśmy przetestowane wcześniej, że z samego soku są po prostu za słodkie). Do pojemników na lody najpierw upchnięte zostało to, co udało się wykosić w ogródku, czyli:

- poziomki
- maliny
- czarna porzeczka

- a także kawałki arbuza, ale to już z obcej plantacji.    

Następnie pojemniki zalano sokiem, małe polskie maluszki wetknęły pojemniki (wylewając ciut, ale wybaczam) do zamrażarki. Potem lekcja cierpliwości i mega satysfakcja!

Mam genialne dzieci:-) I kocham wakacje :-)

lody sorbetowe z owocami6

lody sorbetowe z owocami1

lody sorbetowe z owocami4

lody sorbetowe z owocami3

lody sorbetowe z owocami5

Sok jabłkowy z selerem naciowym

przez Monika w dniu 4 marca 2016 · 4 odpowiedzi

sok z selerem    Żywieniowa wariatka starała się równo wpajać swoim obu krnąbrnym księżniczkom (czyt. córkom) nienawiść do syfnego żarcia i uwielbienie dla wszystkiego, co zawiera przyzwoitą dawkę minerałów i witamin. No cóż. Wynik jest zaskakujący. Kiedy po miesiącu uczęszczania Martyny do szkoły poszłam zapłacić za obiady, pani w stołówce zrobiła wieeelkie oczy: proszę panią, ta dziewczynka je warzywa! Wszystkie! Byłam przekonana, że równie gładko żywieniowe wychowanie pójdzie mi z młodszą… Pudło. Majka szpinak toleruje wyłącznie w cannelloni dokładnie oklejonym serem (a i to od niedawna). Jeśli jarmuż, to chipsy. Natomiast w kaszy z różnymi dodatkami dłubie zawzięcie, żeby sprawdzić, czy nie przemyciłam nielegalnie czegoś poza zielonym groszkiem i pieczarkami. To ten typ, któremu nie można opowiadać dowcipu, że czekolada to porcja sałatki, bo mogłaby odmówić zjadania roszponki - tak, to jedyna tolerowana sałata, oczywiście w ilościach mikroskopijnych.

sok z selerem3Wierzcie mi, że na gotowanie i kombinowanie, jak tu dostarczyć jej w miarę zbilansowanych posiłków, wyrzuciłam z siebie całe pokłady cierpliwości i sprytu. Nagle, po latach, stał się cud…

Dzieci lubią zabawki. Najlepiej, żeby coś w nich się ruszało, coś obracało, coś trzeba było do nich wrzucić, następnie coś z nich wyłaziło. Żeby była „fabuła”. Maja pokochała… wyciskarkę. Martyna zresztą też, ale z przyczyn opisanych wyżej uwielbienie Majki bardziej mną wstrząsnęło. Teraz wystarczy, że przygotuję z grubsza składniki i młoda sama robi soki. Ale uwaga! W ich składzie bywa natka pietruszki, surowy jarmuż, a nawet seler naciowy:-) Proporcje oczywiście z dominacją jabłek, gruszek i słodkiej, młodej marchwi. Ale i tak takich ilości zielska nie byłabym w stanie przemycić jej w normalnych jadłospisie przez miesiąc! A do soku marchewkowego sama wsypuje trochę kurkumy, której szczerze nienawidzi w każdej innej postaci.

Dlatego polecam - pozwólcie dzieciakom eksperymentować, bawić się. A ulubiony ostatnio sok Majki , to…

Sok jabłkowy z selerem naciowym

sok z selerem2Potrzebne będą:

-  słodkie, twarde jabłka

- seler naciowy (kroimy na dość krótkie kawałki, żeby się włókna zbyt mocno nie rozpanoszyły wewnątrz wyciskarki)

- kilka liści jarmużu na dokładkę.

Tym razem nie będzie jednak dokładnego przepisu, bo te proporcje pozwólcie znaleźć dzieciom:-) Tak, żeby się nie zraziły, ale żeby jednak nie przyzwyczajać do zbyt słodkich soków, bo potem każdy inny będzie się wydawał wstrętny. Jeśli dziecko lubi wypić sporo takiego soku, to lepiej rozcieńczać go wodą.

Powody, dla których zakupiłam wyciskarkę, zebrałam tutaj. W tym samym miejscu znajdziecie także przepisy na soki.

Link do sklepu – tutaj. Polecam, zwłaszcza, że w sklepie nie tylko wyciskarki, ale też np. bezfluorowe pasty do zębów, spożywka itd. itp.

 

sok z selerem4

sok z selerem1

Bakaliowo-czekoladowe pająki na Halloween

przez Natasza w dniu 28 października 2014 · 0 odpowiedzi

IMG_3186

Paluchy Wiedźmy już były, więc pora na pająki. Przyznaję, że są trochę czasochłonne, zwłaszcza wykonywanie odnóży, ale przy pomocy dzieci z pewnością sobie poradzicie.

Tułów pająka skrywa w sobie całe mnóstwo orzechów, bakalii oraz płatków owsianych i przypomina trochę w smaku słynne owsiane ciasteczka, które dawniej robiło się w domu. Nóżki robimy z paluszków, a staw, który łączy krótsze odnóże z dłuższym – z masy marcepanowej. Całość można dodatkowo polać masą czekoladową.

A przy okazji polecam rewelacyjną książkę Catherine Leblanc i Rolanda Garrigue pt. „Jak pokonać pająki”. Dowiemy się z niej np., że należy pozbierać kasztany w łupinach i porozkładać je pod meblami. Pająki obrażą się wtedy, że coś je notorycznie kłuje i same wyprowadzą z naszego domu. Można też z początkiem zimy wyłączyć w domu ogrzewanie. Wtedy pójdą do sąsiada, bo nie lubią marznąć. :-)

IMG_3187

Tymczasem na jadalne pająki potrzebujemy:

100 g masła

2 łyżki kakao

50 g cukru trzcinowego

100 ml mleka (może być ryżowe)

150 g różnych orzechów oraz migdałów

garść suszonej żurawiny

garść rodzynek

dwie łyżeczki skórki pomarańczowej

kilka pokrojonych suszonych fig

kilka pokrojonych suszonych moreli

100 g płatków owsianych lub pokruszonych owsianych ciasteczek

paluszki

masę marcepanową

IMG_3192

Orzechy, migdały i bakalie kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy rodzynki, żurawinę i płatki. W rondelku rozpuszczamy cukier (z cukru można też zrezygnować, bowiem bakalie są wystarczająco słodkie), masło, mleko i kakao i mieszamy aż powstanie jednolita masa. Przelewamy ją do suchych składników i całość dokładnie mieszamy. Ręką formujemy niewielkie kulki i uładamy na talerzu. Z boku każdej kulki robimy po trzy dziurki. Wstawiamy do lodówki i szykujemy nóżki – paluszki łamiemy na dwie części (krótszą i dłuższą) i przy pomocy masy marcepanowej łączymy. W kule wtykamy krótsze części odnóży, robimy oczka z posypki cukierniczej i dodatkowo, jeśli chcemy, smarujemy pająki polewą czekoladową np. z rozpuszczonej czekolady. Pająki śmiało można trzymać w lodówce.

IMG_3184

IMG_3189

Domowe pralinki amarantusowe z migdałami i karmelem

przez Natasza w dniu 15 sierpnia 2014 · 0 odpowiedzi

Muszę przyznać, że trzydniowe zwiedzanie Warszawy z moimi dziećmi przebiegło zaskakująco dobrze, nikt nie marudził, nie wybrzydzał, nie żądał powrotu do domu i nie strzelał fochów. W Centrum Kopernika spędziliśmy ponad siedem godzin i na moją nieśmiałą sugestię, że może byśmy powoli wychodzili, zgodnie wrzasnęli: co, już?????????????? Niezmordowanie biegali po wszystkich możliwych atrakcjach, a wieczorem zaliczyliśmy jeszcze multimedialne fontanny.

- Mama, a wiewiórki???

- Proponuję odwiedzić wiewiórki następnego dnia, bo teraz właśnie śpią jak zabite.

No i następnego dnia wyposażeni w orzeszki laskowe wylądowaliśmy w Łazienkach. Wiewiórki były, strachu nie okazywały żadnego, tylko grzecznie pdochodziły i odbierały sobie orzeszki.

- Mama, ale kupisz nam coś słodkiego w pociągu?

Brr. Otóż nie kupię, bowiem oferta bufetu wózkowego jest wyjątkowo obrzydliwa. Stare wafelki, podłe lizaki i haniebne gumo-węże, które wyciągają plomby z zębów, a nawet całe zęby. Na szczęście byłam przygotowana! Amarantusowe kuleczki w trzech smakach! Z pastą sezamową, masłem migdałowym oraz karmelem!!! Takimi słodyczami zainspirowała mnie Patyska z bloga Smakołyki Alergika i musze przyznać, że to był strzał w dziesiątkę!!!

IMG_1325

Na domowe pralinki potrzebujemy:

* kilka łyżek preparowanego (ekspandowany) amarantusu (do kupienia w Rosmannie, sklepach ze zdrową żywnością, niektórych marketach)

* dwie łyżki pasty sezamowej lub masła migdałowego lub gotowego kajmaku z puszki

* dwie łyżki syropu z agawy lub miodu, ale jeśli decydujemy się na pralinki z kajmakiem, wtedy niczym już nie dosładzamy

Pastę sezamową lub migdałową mieszamy z miodem lub agawą i dosypujemy amarantus, aż całość zacznie się kleić. Stopień klejenia regulujemy sami – jeśli całość jest zbyt sucha dodajemy pasty, jesli zbyt lepka dosypujemy amarantusu. Z gotowej masy formujemy kuleczki, możemy im też dorobić oczka i dzióbki – wedle własnej fantazji.

IMG_1328

Pierogi z jagodami

przez Natasza w dniu 19 czerwca 2014 · 2 odpowiedzi

Mam prezent!!! – wrzasnął od progu mój mąż. Kwiaty, makaroniki,, dwytygodniowy pobyt na Malediwach??? – Pierogi z jagodami!!!. Przyznam, że wielce się ucieszyłam , bo przecież nic nie smakuje lepiej niż domowe pierogi ze świeżymi jagodami, śmietanką i cukrem.

- A gdzie? – pytam widząc, że wnosi do kuchni WYŁĄCZNIE koszyczek z owocami.

kontynuuj czytanie…

Wegańskie lody jagodowe

przez Natasza w dniu 11 czerwca 2014 · 2 odpowiedzi

Kiedy byłam mała, w Poznaniu rządził mistrz Broda (prawie jak Joda). Wszystkie dzieci go uwielbiały, bo sprzedawał najlepsze lody na świecie. Smaki były trzy – waniliowe, czekoladowe i jagodowe. Nie to co dzisiaj, kiedy w budkach z lodami kupić można co najmniej trzydzieści odcieni samego niebieskiego o podejrzanych nazwach: smurf, angel, bubble gum, surprise.

kontynuuj czytanie…