Kasza z grzybami shitake, sezamem i jarmużem, czyli ekspresowy obiad

przez Monika w dniu 1 września 2015 · 0 odpowiedzi

kasza z shitake 2- Mamo, tylko nie zrób mi obciachu i nie rycz w szkole dobra? – tak mnie Majka pouczała w drodze na swoje pierwsze rozpoczęcie roku szkolnego.  Popłakałam się, owszem, ale na widok planu lekcji: Martyna od rana do 13.00, Maja od 13.40 do 17.00.

Pozdrawiam …. pip… twórców reformy edukacji … pip …, a teraz biorę wino i idę do sąsiadki.

W związku z planem lekcji, a także faktem, że oczywiście po lekcjach jeszcze laski mają apetyt na piłkę nożną i tańce, w tym roku szkolnym będę zmuszona wyspecjalizować się w szybkich obiadach, a właściwie ekspresowych obiadokolacjach. Dobra, trenujemy.

Kasza z grzybami shitake, sezamem i jarmużem

Żeby zrobić szybki i zdrowy obiadek, najlepszą (i bardzo zdrową) bazą jest kasza. Ja ugotowałam 3 woreczki gryczanej prażonej. Do niej można wrzucać różności. Ja pojechałam po całości:

kasza z shitake 3- grzyby shitake, bo dowiedziono działania antyrakowego (jedno opakowanie suszonych, 30 g)

- sezam, bo jedno z najlepszych źródeł wapnia i nabiał niech się schowa (3-4 łyżeczki, miałam czarny)

- jarmuż, wiadomo, zielsko musi być (3 garści)

- czosnek, znów wiadomo, przeciwzapalnie i też antyrakowo (2 duże ząbki)

- czarne oliwki – to akurat fanaberia Majki, która miała spowodować (ta fanaberia, nie Majka), że obiad jej zasmakuje (garść)

 - pestki dyni, świetne źródło cynku, którego nam, a szczególnie dzieciom bardzo brakuje w diecie (dużo, na oko, uprażone pół sporej paczki, wyjadane w międzyczasie;-) )

- ostropest plamisty, ponieważ odtruwa wątrobę i neutralizuje toksyny, a jeszcze nie wiem ile wypiję z sąsiadką… (łyżeczka)

- oliwa z oliwek, ok. 3 łyżki.

- sól himalajska – do smaku.

Najpierw zalewamy grzyby gorącą wodą - niech ją sobie piją kilka minut.

Kaszę gotujemy. Potrwa to 15 minut, a w międzyczasie uszykujemy resztę, więc naprawdę obiad lub kolacja ekspres.

Na oliwie podgrzewamy (ale powoli, żeby nie spalić) wrzucane kolejno: plasterki czosnku, ziarno sezamu, pocięty w paski jarmuż, ostropest, pocięte w paseczki grzyby, sól. I niech się to grzeje, dusi, bardzo delikatnie podsmaża. Mieszamy kilka razy. Akurat będzie gotowe, gdy kasza się dogotuje. Kaszę odsączamy, wrzucamy do gara lub miski, dodajemy towarzystwo podsmażone z patelni i oliwki (w całości lub pocięte). 

Przyznam szczerze, że szykowała ze mną ten obiad Majka. Uparła się, że jak nie dodamy chociaż łychy masła, to ona strzeli focha. Dodałam, dla świętego spokoju, aczkolwiek następnym razem tego oczywiście nie zrobię, bo tłuszczu już w tym daniu zdecydowanie dosyć. Ale ma skubana wyczucie, bo moim zdaniem kasza gryczana kocha się z masłem. (Ale w dietach leczniczych oczywiście rezygnujemy).

Zatem zdrowego i szczęśliwego Nowego Roku Szkolnego! Życzy chilifiga :-) 

kasza z shitake

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: