Jedz, żeby schudnąć! Puszysty omlet z rukolą

przez Monika w dniu 6 maja 2013 · 6 odpowiedzi

omlet z rukolą1Chcesz schudnąć? Nie jedz! No przecież logiczne nie? No to do południa na kawce, która stłumi głód, a do tego podkręci przemianę materii. Kulka pękała z dumy jak to sobie wszystko logicznie wykoncypowała. Niestety, pękała nie tylko z dumy. Pękała od tego niejedzenia. Dziwne, ale tak właśnie było. A wszystko przez to że:

Po pierwsze. Im mniej jemy, tym bardziej zwalnia przemiana materii, bo organizm przestawia się na opcję „oszczędzania energii”. Dlatego głodówki są do d… (wiem, powtarzam się). Ograniczanie ilości jedzenia tak, ale bez przesady.

Po drugie. Nieregularne jedzenie oznacza skoki cukru, a skoki cukru, to skoki insuliny, a skoki insuliny to prosta droga do napadów głodu (bo nasz organizm i jego instynkty są silniejsze od naszej świadomości i dobrych chęci). No i w drugą stronę: im bardziej stabilny poziom cukru, tym spokojniejszy organizm i człowiek przestaje się zachowywać na sfora wilków w kurniku. Jeśli Kulka dumnie przetrzymała do 13.00 bez jedzenia, to nie chcielibyście widzieć ile zjadała po obiedzie…

omlet z rukolą3W wyniku „po pierwsze” i „po drugie”… Regularne, małe lub średnio obfite posiłki to dla naszej przemiany materii sygnał (w dużym uproszczeniu oczywiście): o kurcze! Czas głodu się skończył, czyli możemy zużywać wszystko na bieżąco i nie trzeba odkładać na zapas.

Oczywiście matematyka bez zmian – 1000 kcal to zawsze 1000 kcal do odłożenia w fantazyjny kształt opony bez bieżnika, albo spalenia, ale powyższe dwa ważne mechanizmy warto pokonać, żeby podkręcać przemianę materii i hamować napady głodu, a dzięki temu gubić zapasy.

W tej kwestii wystarczy zastosować największy banał, który zna każdy, kto się kiedykolwiek odchudzał lub choćby o tym czytał. Jedz przynajmniej 5 posiłków, w tym koniecznie śniadanie. Koniecznie!!! Śniadanie zjedzone maks do godziny od pobudki hamuje napady głodu. Tak, to kalorie, ale zjedzone 250 kcal rano może spowodować, że później zjecie o 500 mniej:-) I to faktycznie Wy będziecie decydować czy i ile będziecie pochłaniać, a nie skacząca insulina.

Omlet z rukolą

omlet z rukolą4Baaardzo proste i sycące śniadanie albo kolacja. Składniki  cztery:

- jajka

- rukola (lub inne zielsko)

- sól

- olej rzepakowy

Na jedną osobę trzeba przyjąć ok. 1-2 jaja. Ja wolę mniejszy omlet (z 1 jajka), ale uzupełniony dodatkowo o witaminy ze zdrowych ziarenek (posypany łyżeczką ziaren słonecznika lub makiem albo sezamem).   

Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy żółtka i jeszcze ciut soli, a także liście rukoli. Wykładamy łychą na patelnię, na rozgrzane pół łyżeczki oleju. Kiedy piana zetnie się i lekko zrumieni przekładamy na drugą stronę. Jest taki słynny myk z przykrywaniem patelni talerzem i obracaniem. Ja za tym rozwiązaniem nie przepadam, bo od zimnego talerza omlet natychmiast „siada” i zaczyna swoim wyglądem przypominać podeszwę. Wolę robić niewielkie omlety (mniejsze prawdopodobieństwo, że się rozlecą podczas manewrów) i obracać je dwoma szerokimi, drewnianymi łopatkami. Omlet oczywiście klapnie w końcu i tak, ale przynajmniej w momencie podania (koniecznie na podgrzanym talerzu) będzie wyglądał okazale i apetycznie.

omlet z rukolą5

PS. Diety online – zapraszam tutaj.

 

{ 6 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Ervisha Maj 6, 2013 o 11:48 am

Bardzo smaczna propozycja :)

Odpowiedz

Patyska Maj 6, 2013 o 6:36 pm

Bez cukru, tak, to dla mnie. Ciociaaaaa, kałdun mi nie spada, plery też nie bardzo, co robić…

Odpowiedz

Monika Maj 6, 2013 o 7:18 pm

Coś Ci wyślę na priv, ale boję się, że u Ciebie to już głównie ćwiczenia (z dobrym trenerem, który będzie wiedział jak uderzyć te akurat miejsca). Od diety schodzi wszędzie równo, ale Tobie gdzie indziej to już nie ma co schodzić… Odezwę się wieczorkiem.

Odpowiedz

mieszkania gorzów wielkopolski Maj 6, 2013 o 11:49 pm

a co jest zeby przytyc? :)

Odpowiedz

Monika Maj 7, 2013 o 10:37 am

Wszystko i dużo;-)
A tak serio, to zależy co jesz teraz. Ostatnio zgłosiła się do mnie dziewczyna, która zgłaszała właśnie problem, ze nie może przytyć. Twierdziła, że je wszystko po trochu. Tylko, że w trakcie rozmowy okazało się, że je jeden, maks dwa posiłki dziennie, wcale nie duże… Na więcej nie ma czasu. Ją zachęciłam m.in. do chrupania różnych zdrowych nasion/pestek/orzechów – to bardzo zdrowe, a kaloryczne.

Odpowiedz

Wesela Warszawa Maj 9, 2013 o 4:37 pm

Omlet wygląda niesamowicie smacznie :) mniam mniam

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: