Jaglanka z truskawkami

przez Monika w dniu 24 czerwca 2015 · 0 odpowiedzi

  jaglanka z truskawkamiŻrę truskawki. Od rana, do wieczora. Bo to taki owoc, którym się trzeba w sezonie nacieszyć. Zamrażam, owszem, zmiksowane z odrobiną miodu, ale nawet dwie pełne szuflady kubeczków z takimi eko lodami znikają w miesiąc.

Truskawki mają m.in. antyrakowy kwas elagowy. Nie mają za to niestety nic, co by dobrze wpłynęło na poprawę pamięci. Taki mój wniosek po obserwacjach z ostatnich dwóch tygodni. Truskawki kupuję prawie codziennie. Koszami, bo breja papierowo-truskawkowa średnio mi smakuje. Niestety, od kilku dni zapominam zabierać koszyczków do oddania. Piramida koszyków w moim pomieszczeniu gospodarczym w kuchni urosła tak, że mogę układać Jengę.

Dobra, koniec marudzenia. Jeśli jutro znów zapomnę, to zacznę z nich robić meble, jak z europalet.

Natomiast w związku z tym, że ostatnio w aucie częściej odpalam ogrzewanie niż klimę, przerzucam się tymczasowo na truskawki na ciepło. W wersji jaglankowej zakochała się cała rodzina, w tym moje małe gwiazdy, którym już zbrzydła i jagła z daktylami, i karobowa. Jaglanki truskawkowej wrąbały od razu cały gar.

Jaglanka z truskawkami

jaglanka z truskawkami2- szklanka kaszy jaglanej

- 2 miseczki świeżych truskawek

- łyżka oleju kokosowego

- coś słodkiego (w miarę potrzeby, zależy od truskawek, u mnie padło parę łyżek ksylitolu).

Kaszę dokładnie płuczemy kilka razy. Gotujemy ok. 15 minut pod przykryciem w 1,5 szklanki wody. Dodajemy olej kokosowy i w razie potrzeby jeszcze trochę wody. Podgrzewamy już na bardzo małym ogniu 5 minut. Zestawiamy.

Truskawki myjemy i pozbawiamy zielonych kołnierzyków. Połowę kroimy na ok. ćwiartki. Drugą połowę rozgniatamy widelcem. Dodajemy całość do kaszy (zostawiamy kilka truskawek do dekoracji). Słodzimy do smaku.

Już, mniam! Ciepłe truskawki także pachną bosko! 

Do ciepłej (ale nie gorącej) jaglanki można jeszcze dorzucić trochę siemienia lnianego lub chia. 

jaglanka z truskawkami3

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: