Jaglanka po meksykańsku na białym winie

przez Natasza w dniu 16 września 2014 · 2 odpowiedzi

Tego się nie spodziewałam. Moje dzieci polubiły kaszę jaglaną i to w wersji na ostro. Najpierw przemyciłam im jaglankę na słodko (przepis Moniki – tutaj), a następnie podjęłam próbę zmieszania jej z warzywami. Wyszło nie tylko zdrowo.

Wyszło naprawdę smacznie, a ponieważ ja nie jestem zagorzałą fanką kasz – możecie wierzyć, że mówię prawdę.

Jaglankę z kukurydzą, grochem i papryką ugotowałam w ilościach zatrważających, ale dzięki temu przełożyłam nadmiar do pojemników i zabrałam na wycieczkę rowerową. Po 17 km przejechanych w Holandii, ale pod wiatr i trochę pod górę, głód wykręcił nam żołądki. Jaglanka na zimno zniknęła szybciej niż mój ból pośladkowy, który niestety do dzisiaj czuję.

A jesli chcecie więcej poczytać o kaszy jaglanej i jej wpływie np. na jędrność damskich piersi – zapraszam tutaj.

Jaglanka po meksykańsku:

* 400 g kaszy jaglanej

* słoik (lub puszka) kukurydzy (ok. 150 g)

* jedna czerwona i jedna pomarańczowa lub żółta papryka

* 3 marchewki

* 150 g zielonego groszku (może być mrożony)

* duża cebula

* 50 ml oliwy z oliwek

* łyżeczka ostrej papryki w proszku

* 150 ml białego wina

* ząbek czosnku

* sól, pieprz

* 50 g tartego parmezanu

Kaszę jaglaną gotujemy w 1,5 szklanki wody oraz białym winie – około 20-25 minut. Powinna być lekko klejąca. W tym czasie na patelni podduszamy pokrojoną w kosteczkę cebulę, utartą na tarce marchewkę, pokrojoną na drobne kawałki paprykę oraz przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Do ugotowanej kaszy dodajemy podduszone warzywa, kukurydzę, groszek, oliwę z oliwek, paprykę w proszku oraz doprawiamy solą i pieprzem. Całość dusimy jeszcze na małym ogniu około 10 minut dokładnie mieszając, a następnie posypujemy tartym parmezanem lub serem peccorino.

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

marta Październik 4, 2014 o 3:19 pm

Swietny przepis! Wyszlo pyszne, a zrezygnowalam z dodatku wina. Nawet moj Luby, ktory bardziej lubi to niezdrowe niz zdrowe, powiedzial, ze fajne danie ;) oczywiscie dla niego dorzucilam pokrojona w kostke pieczona piers indyka.
Dziekuje za pomysl,
Pozdrawiam

Odpowiedz

Natasza Październik 22, 2014 o 9:25 am

Farsz można dowolnie kombinować, mój mąż też woli z dodatkiem mięsa ;-)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: