Imbirowe i czosnkowe chipsy z jarmużu

przez Monika w dniu 26 sierpnia 2014 · 0 odpowiedzi

chipsy z jarmużu- Ja już z Majką na zakupy nie jeżdżę! – oświadczył stanowczo mężczyzna żywieniowej wariatki.

- Dlaczego? – padło moje pytanie w tonacji: „choć kochanie, przytulę Cię, to zapomnisz, że nasza młodsza potrafi zrobić prawdziwą jatkę”. Musiało być ostro, skoro Iras od razu rozpoczął wyrzucanie z siebie emocji.

- Słuchaj. Stoimy sobie w sklepie, szukam na półkach czegoś, co by przypominało w smaku chleb, a tu pochodzi Pani i zachwala taki świeżo upieczony, gorący jeszcze. Już chciałem chwycić, ale Majka stanęła między mną i panią, łypnęła groźnie i wydarła się na cały sklep: „Nie! Ja nie będę tego jadła, bo po takim chlebie mam sraczkę!” Co Ty jej znów naopowiadałaś?

- Te pseudo chleby w marketach to faktycznie badziewie, na pieczenie ostatnio czasu mało, ale przysięgam, że nic jej nie naopowiadałam!

- No to skąd to wytrzasnęła?

- A z ziarenkami był? Z sezamem?

- Chyba tak.

- Kochanie, ona po prostu poinformowała panią, na tyle, na ile umiała, że owszem, ona lubi sezam, ale jej jelita jakoś mniej. Dlatego jeśli poczują, te jelita, choćby ciut sezamu, to starają się go pozbyć najszybciej jak się da. Zatem sam rozumiesz, że lepiej, że ona umie wyartykułować co może, a co nie?

- Kumam, zatem pozostaje nam pracować nad decybelami i formą. No i sklep proponuje zmienić na jakiś czas…

Poza tym pozostaje nam praca nad daniami, w których stosowaliśmy sezam, a teraz już nie możemy. Chipsy z jarmużu robiłam dotąd właśnie z sezamem, czarnym, a czasem jeszcze był to pretekst do zapiekania serka (przepis tutaj), ale czas przetestować inne połączenia smakowe.

Imbirowe i czosnkowe chipsy z jarmużu

Jak to się stało, że chipsów z jarmużu dotąd nie dałam na bloga? Bo wszyscy dają? To fakt. Ale moje są imbirowe! Albo czosnkowe! Czyli dodatkowo używamy dwóch najsilniejszych pogromców raka. W ilościach symbolicznych, ale każdy pretekst jest dobry.

chipsy z jarmużu1- 150 g jarmużu

- 2 łyżki oliwy z oliwek (spokojnie, część spłynie;-)

- szczypta soli

- duży ząbek czosnku lub dwa

Lub

- plaster imbiru (z kawałka grubości kciuka ponad pół cm)

Skąd akurat taka ilość jarmużu? Zwłaszcza że w sprzedaży najczęściej w paczkach po 200 g? Ano wynika to z tego, że taką ilość można władować do piekarnika na raz, jeszcze nie zrobi się kapuściana breja, a chipsy uda się zrobić bez zabawy w smarowanie listka po listku. 

Ząbek czosnku obieramy, przeciskamy przez praskę i topimy w małym naczyniu z oliwą. Można zostawić na przynajmniej godzinkę, żeby oliwa nabrała smaku. (Dokładnie tak samo postępujemy z imbirem, jeśli robimy chipsy imbirowe). 

Liście obieramy z twardych łodyg. Wrzucamy na blachę, skrapiamy oliwą wraz z cząstkami czosnku, posypujemy delikatnie solą i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C (górne grzałki). Po 4 minutach należy przemieszać, starając się wytrzeć liśćmi z blachy spływającą, aromatyczną oliwkę. W sumie pieczemy, a raczej suszymy ok. 11 minut, ale mieszamy jeszcze ze 2-3 razy. Podczas mieszania poczujecie, kiedy liście z miękkich staną się sztywne i chrupkie. A kiedy zobaczycie, że ich brzegi zarumieniły się, to znak, że wyjmujemy. Już mnie kusi kolejnych kilka eksperymentów smakowych…

chipsy z jarmużu3

chipsy z jarmużu2

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: