Guacamole! Wariatka kontra padlinożercy, czyli odtykanie tętnic

przez Monika w dniu 9 stycznia 2013 · 6 odpowiedzi

guacamole zamiast masłaZakupy żywieniowej wariatki przesuwały się na czarnej, gumowej taśmie dokładnie w tym samym tempie, co przyszłe posiłki padlinożerców. Skandal! Powoli zaczynało się w niej gotować, bulgotało donośniej zwłaszcza, kiedy widziała, jak obok jej dziewiczych, niewinnych warzyw, owoców i złożonych węglowodanów bezczelnie rozlały się boczki, parówy i inne paskudztwa. Na ścierwo powinny być osobne taśmy! Bleee. Złość osiągnęła apogeum, kiedy padlinożerca stojący za nią beknął donośnie, oznajmiając wszem i wobec, że parę godzin wcześniej wtrząchnął kebab. Co gorsza, salceson z jego zakupów wkulnął się wulgarnie na jej czerwone cebule. Wariatka miała właśnie zacząć wrzeszczeć… Ale zauważyła, że udręka niebawem się skończy. Pani kasjerka obracała w dłoni zielony, podłużny, węższy na jednym końcu owoc (zwany warzywem), pochodzący z jej właśnie zakupów. Sprawdzała listę z rozmazanymi portretami zagranicznych gości oraz ich kodami. Bez skutku. Spojrzała z nadzieją na Wariatkę:

guacamoleKasjerka: A to jest melon?

Wariatka: Nie.

K: Granat nie…?

W: Nie.

K: Podpowie mi pani?

W: Tak, robi się z tego na przykład guacamole…

W końcu ulżyła kasjerce w cierpieniu, zeznając, że to jest „a wo ka do”, po czym opuściła sklep dumna, że grzecznie odpowiadała na pytania i na nikogo nie nakrzyczała.* A także z poczuciem wyższości, bo padlinożercy poszli do domu zatykać sobie tętnice blachą miażdżycową, ona wręcz przeciwnie – właśnie rozpoczęła odtykanie swoich, z wydatną pomocą awokado właśnie.

Zdradzę Wam w tajemnicy, że udało się jej… Ale do tego musiała się blisko zapoznać ze sprawą „dobrego” i „złego” cholesterolu… Spokojnie, sprawa prosta jak but. Mianowicie nie ma złego i dobrego cholesterolu. Cholesterol jest jeden i generalnie jest dobry, chyba, że dostarczamy go w nadmiarze, co czyni właściwie prawie każdy nie-wegetarianin. Żeby móc wędrować po naszym ciele i zostać upchniętym tu i ówdzie, musi się połączyć z cząsteczkami białek. I takie zjednoczone cząsteczki (lipoproteiny) w zależności od tego, jaką mają gęstość (wysoka – HDL, niska – LDL), różne sobie stawiają cele. W uproszczeniu rzecz jasna i dla zobrazowania. LDL to nasza zmora, bo wprowadzają cząsteczki tłuszczu (lipidy) do ścian naszych naczyń krwionośnych. Parę przemian i dziwoląg sztywnieje tak bardzo, że pierwszy gość, który badał miażdżycę, sądził, że to gips z odrapanego sufitu sali sekcyjnej wpadł wprost do rozprutego delikwenta, serio. Natomiast HDL-e włażą do tych naczyń, zabierają stamtąd cząsteczki cholesterolu, potrzebne naczyniom jak pupie koszula, i wyprowadzają je do wątroby, gdzie zostają przerobione na odpad i wydalone z organizmu. Dlatego tłuszcze zwierzęce są fuj (najwyżej w tym rankingu smaloszki, boczunie, karkówy, żeberunia, goloneczki, masełko i śmietanka), a warzywa, owoce, nasiona, zboża, ryby są ok., bardzo ok.

guacamoleJeśli jeszcze nie odczuwacie objawów przytkania tętnic, to świetnie, bo macie szansę, żeby tego uczucia nie zaznać. A warto się zabawić w zapobieganie, bo miażdżyca to takie ścierwo, które sprawia, że średnio co piąty chory poczuje, że ją ma, tylko przez chwilę, a potem nie poczuje już nic, nigdy.

Każdy (!) posiłek zawierający białko zwierzęce powoduje obniżenie odporności naszych tętnic na tworzenie się miażdżycy (dla dociekliwych: to przez to, że za każdym razem – tak samo jak po wypaleniu KAŻDEJ fajki – podwyższa się poziom homocysteiny, a wtedy dochodzi do dysfunkcji śródbłonka naczyń krwionośnych, ale nie będę Was katować, wystarczy, że ja mam pierdolca;-) Zrezygnowanie tylko z jednej porcji mięcha dziennie (i zastąpienie go czymś zdrowszym, czyt. nie zawierającym cholesterolu) zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci o prawie 20 procent!

Jeśli Wasz lekarz rodzinny albo dietetyk na liście produktów, których Wam nie wolno spożywać, umieścił masło, to macie go słuchać! No chyba, że tłuszcz jest sensem Waszego życia?! Ale znam ciekawsze pasje, dla których z kolei warto zrezygnować z tłustych ochłapów. Od razu wspomnę, że margaryna nie jest rozwiązaniem, bo zawiera tłuszcze trans, które przyczyniają się do wzrostu LDLi i obniżenia HDLi (chyba, że znajdziecie taką bez syfu…). A jednym ze smarowideł, które można użyć zamiast masła, jest guacamole. Smacznego!

Guacamole

W wersji uproszczonej do smarowania pieczywa – liczba składników i pracochłonność porażająca! To baza, do której można dodawać co nam tylko zmysły podpowiedzą: suszone zioła, pokrojone inne warzywa…

- 1 owoc awokado

- 1-2 ząbki czosnku

- sól

Miękkie awokado przecinamy wzdłuż na połóweczki. Wyjmujemy pestkę, łyżką wydobywamy miąższ i rozgniatamy widelcem. W miseczce/na głębszym talerzu mieszamy miazgi z awokado i czosnku. Solimy do smaku. Już:-)

Można używać jak masło z innymi dodatkami na chlebek (no może poza dżemem), ale pycha też po prostu sam na sam z wypiekiem.

Jeśli na skórce awokado zauważymy jeszcze choćby odrobinę pozostałości miąższu, to wydłubujemy go, rozsmarowujemy w dłoniach, następnie nanosimy czule na twarz i dekolt. Zmywamy po 15-20 minutach, obserwując za każdym razem, jak nasze (przepraszam, moje!) rowy mariańskie stają się płytsze i płytsze;-)

*PS. Wiem, jestem podła, wstrętna i brutalna. Do obrzydliwego potraktowania przemiłej Pani kasjerki przyznałam się dotąd raz, anonimowo, na fejsbukowym Życiu Podsłuchawki, ale ponieważ dziś ta sama pani rozróżnia już różne odmiany awokado, to czuję się rozgrzeszona;-)

guacamole

Diety lecznicze 0nline – zapraszam tutaj.

{ 6 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Maciek Styczeń 9, 2013 o 6:18 pm

Ha. Pytania, pytania wokoło. Mnóstwo pytań się nasuwa.

1. Skoro kupowałaś awokado w PL, to rozumiem, że takie jak w naszych sklepach mogą być, w sensie stopnia dojrzałości? Czy – jeżeli są twarde – należy przechować do zmięknięcia (w przepisie jest miękkie), podobnie jak banany?
2. Ile czasu można przechowywać awokado ORAZ gotową pastę awokadowo-czosnkową?
3. Czy jedno ORAZ drugie można zamrozić na kość?
4. Ile wychodzi pasty z jednego awokado, powiedzmy jako zamiennika za „normalne” smarowidło typu masło/ mix? W sensie na ile powiedzmy standardowych kromek wystarcza pasty z jednego awokado, jeżeli używałbym jej zamiast masła?
5. Jaka jest kaloryczność tego?
6. Czy są jakieś przeciwwskazania (oczywiście poza alergią na awokado lub czosnek), w sensie może zaszkodzić… no, powiedzmy, że ciśnieniowcowi nie.

Chyba tyle na pierwszy rzut oka się nasuwa.

Odpowiedz

Monika Styczeń 9, 2013 o 7:01 pm

To ja baaardzo chętnie odpowiem:-)
1. Awokado czasem udaje się kupić miękkie, ale faktycznie najczęściej coś jak kamień. Kupić, położyć w kuchni (no chyba, ze ktoś woli w łazience;-), czekać cierpliwie. Czasem nawet tydzień. W każdym razie twarde awokado jest do bani… gorzkie, beznadziejne, o smarowaniu oczywiście nie ma mowy. Miękkość sprawdzamy badaniem palpacyjnym:-) gdzieś czytałam o takim sposobie, żeby twarde awokado włożyć do papierowej torebki razem z bananem, że podobno mięknie szybciej, ale nie testowałam.
2. Awokado kiedy już zmięknie, to można dosłownie parę dni w lodówce, ale generalnie szybko pojawiają się na nim, hmmm, nazwijmy to siniaki… ;-/Czyli, że się psuje bezczelnie. Dlatego kiedy wyczekamy do zmięknięcia, to nie czekać ani dnia dłużej i jeść:-) Już zrobione guacamole mają niewielkie szanse na przetrwanie do następnego dnia:-) Ale jeśli faktycznie zostanie trochę, to warto dodać odrobinę soku z cytryny, wtedy nie ściemnieje nieapetycznie. Ale dłużej niż do następnego dnia nie próbowałam.
3. Nie próbowałam. Zwłaszcza, że jak sobie o awokado poczytywałam, to takze w kontekście trudności z dłuższym przechowywaniem tego owocu, bo nie nadaje się PODOBNO do mrożenia.
4. To zależy od wielkości stada i wielkości awokado oraz apetytów. ja na dwie sztuki dorosłe i dwie małe laski robię:
- jeśli jako smarowidło zamiast masła, to jedno malutkie awokado wystarcza na dwa-trzy posiłki.(lubimy grubo;-)
- jesli mamy apetyt na guacamole po prostu i do tego mam upieczone cieplutkie bułeczki (jak na zdjeciach), to dwa duuuuże potrzebne:-)
Na kromki nie przeliczałam – uzywam wyłacznie miary rodzinnej, ale moge sie pobawic nastepnym razem jesli chcesz (mam dwa dojrzałe… prawie gotowe znów:-) Chyba, ze sam przetestujesz.
5. Awokado jak na owoc jest w sumie bardzo kaloryczne (jest dość tłuste). Ale tu wykorzystujemy jako zamiennik masła. 5 g ma 8 kcal. Tyle samo masła to 37 kcal. W tak małych proporcjach różnica wydaje sie nieistotna, ale gdyby zliczyć kilka posiłków, to mamy 50 g awokado – 80 kcal; 50 g masła – 370 kcal. fajnie co?:-)
6. Podobno osoby uczulone na lateks często maja uczulenie na awokado. na pewno musza uważać osoby na diecie lekkostrawnej (bo to jednak surowy produkt, do tego z czosnkiem! do tego tłuste). A cisnieniowcy musza pamietać, żeby nie przesadzić z solą (!!!) lub zamiast niej uzyć więcej suszonych ziół.

Czyżby temat smarowideł miał wzięcie?:-)
pozdrawiam!

Odpowiedz

Maciek Styczeń 9, 2013 o 7:49 pm

Ba! Pewnie, ile można jeść tak na sucho.

Jeszcze zobaczymy co na to dietetyczka prowadząca. Co do ilości, to u mnie to najwyżej na dwie osoby wyjdzie, jak nie na jedną.

Odpowiedz

Kasia Maj 18, 2014 o 12:12 pm

Najłatwiejszym sposobem sprawdzenia dojrzałości avocado jest spróbowac wcisnąć „ogonek”.. jak wchodzi to jest idealne.. jak chcemy żeby dojrzało to kładziemy z bananami i czekamy.. uciskanie owocu palcami to nie najlepszy pomysł bo pózniej mamy czarne plamy w miąższu.. ahhh uwielbiam avocado..

Odpowiedz

Monika Maj 22, 2014 o 9:08 pm

Ja czytałam też gdzieś o takiej metodzie, że jeśli ogonek jest na miejscu = niedojrzałe, jeśli go nie ma, ale miejsce jest brązowe = spóźniliśmy się. Najlepiej podobno jeśli odpadł sam, ale miejsce po nim wygląda na świeże, zielone. Może się okazać, że to całkiem obszerna specjalizacja to ocenianie dojrzałości awokado;-)

Odpowiedz

Kyu Marzec 7, 2013 o 11:28 am

Tyle się już naczytałam, smaka narobiłam… I pach! Na samym końcu komentarza ta informacja o diecie lekkostrawnej. Z racji tego, że choruję na żołądek, raczej nie będzie się dla mnie nadawać.
Co prawda kusi, bo może jednak nie zaszkodzi…

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: