Grillowane cukiniowe roladki z fetą i suszonymi pomidorami

przez Natasza w dniu 3 sierpnia 2013 · 0 odpowiedzi

cukinia1

Kiedy nadciąga lato i wszystko lśni w słońcu niczym skóra wampira Edka, bardzo często dochodzi do przegrzania mózgu. Łatwo wtedy o serię nieodpowiedzialnych kroków, których skutki będziemy opłakiwać w kolejnych miesiącach.

Najczęściej ulegamy złudnemu przeczuciu, że latem wszyscy ludzie są fajni, mają podobne poczucie humoru i przypominają zgraną paczkę z serialu „Przyjaciele”. Moja znajoma, nazwijmy ją Mają, oszołomiona perspektywą wakacji, urlopu, morza i biegania w białej sukience boso po plaży, zaproponowała wypad kilku osobom, których nie znała zbyt dobrze, ale podświadomie czuła, że mówią wspólnym językiem. Poza tym pracowali w jednej firmie, więc tematów do rozmów z pewnością im nie zabraknie. Sama zorganizowała romantyczny domek w lesie  (rzut muszlą od plaży), zaoferowała własny samochód, przedstawiła kuszącą wizję wspólnego grillowania rzeczy pysznych i zdrowych, i wreszcie w brzęczący pszczołami lipcowy dzień wyruszyła nad Bałtyk. Pierwsze rozczarowanie nastąpiło jeszcze tego samego dnia wieczorem, kiedy większość towarzystwa uznała drewniany domek za „byle jaki”, a zapach iglastego lasu za zbyt duszący. Następnie rozrzuciła swoje walizki, torby i pakunki wszędzie gdzie się dało i wydobyła trzysta butelek piwa, by uczcić pierwszy dzień wakacji. Maja nie lubi piwa, ale odważnie łyknęła sporą ilość płynu, gdyż jak wiadomo integracja przede wszystkim. Niestety następnego dnia należało uczcić drugi dzień wakacji i to już koło dziewiątej rano. W powietrzu unosił się smród skarpet, nieświeżych oddechów i niedopitego alkoholu, ale wśród „przyjaciół” takie drobiazgi są przecież dopuszczalne. Następnie rozpoczęto wielkie grilowanie – na początek moja znajoma w geście przyjaźni wykonała kilkadziesiąt cukiniowych ślimaków, których nikt nie docenił, bo nie były z mięsa. Pognano więc pędem do pobliskiego marketu, wykupiono padlinę o podejrzanym smaku i zapachu i smażono ją do rana. Następnego dnia nikt nie miał zamiaru sprzątać, gdyż był zbyt nawalony, obżarty, a nawet lekko struty. Wśród dźwięków zbiorowego chrapania i pogrillowych bąków, Maja zajęła się sprzątaniem i to w zasadzie było jej główne zajęcie przez resztę urlopu. Morze zobaczyła ze trzy razy, białej sukienki nie założyła ani razu, boso nie biegała, a „przyjaciół” znienawidziła. Na dodatek została uznana za sztywną, drętwą i nie mającą pojęcia o normalnym grillu.

Grillowane roladki z cukinii będą jej się odbijać do końca życia, a szkoda, bo są naprawdę wyrafinowane, smaczne i zdrowe. I stanowią świetną alternatywę dla padliny.

cukinia2

Potrzebujemy:

2 długie cukinie

opakowanie serka feta

suszone pomidory

oliwę z oliwek

sól

Cukinię kroimy na długie cienkie plastry, solimy i zalewamy oliwą. Odstawiamy na 2 godziny.

cukinia

Po tym czasie przekrawamy cukiniowy pasek na pół, faszerujemy go kawałkiem fety oraz suszonego pomidora, zwijamy w rulonik i przebijamy wykałaczką.

Gotowe roladki grillujemy. Serwujemy wyłącznie tym, którzy je docenią :-).

cukinia4

cukinia3

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: