Gnocchi z listkami szałwi, chili i roztopionym masłem

przez Natasza w dniu 26 lutego 2013 · 2 odpowiedzi

gnocci

Dzisiaj o gnocchi, grypie, gali i gów.. pechu. Gala Bloga Roku pojutrze. Tymczasem ja leżę z grypą i niewiele wskazuje na to, że będę w stanie wsiąść w czwartek w samolot i dolecieć do Warszawy. Zdaje się, że chilifigę reprezentować będzie tylko połowa z nas – Monika. W tej sytuacji nawet kuchnia wydaje mi się dzisiaj wrogo do mnie nastawiona, albo raczej ja do niej. Dlatego dzisiaj na obiad przeznaczam 5 minut mojego grypowego czasu. I wracam do łóżka.

Gnocchi to śliczne kluski kuchni włoskiej, trochę przypominające nasze polskie kopytka. Można je robić samemu, pod warunkiem, że nie mamy grypy i wizji nie zaliczenia gali Bloga Roku. W przeciwnym razie kupujemy gotowe (ja skusiłam się na dwukolorowe – tradycyjne i ze szpinakiem). Gotujemy je około 3 minut, następnie rozpuszczamy na patelni odrobinę masła, dodajemy ciut chili (może odetka mi nos) i wrzucamy kilka listków świeżej szałwi (o domowych ziołach jeszcze napiszę). Polewamy tym nasze gnocchi, posypujemy solą Fleur de Sel, utartym parmezanem oraz świeżą kolendrą i pochłaniamy.

gnocci1

I znowu wracamy do łóżka zastanawiając się dlaczego grypa zaatakowała nas dokładnie w tym tygodniu.

gnocci2

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Marta Luty 26, 2013 o 8:25 pm

U nas angina :(

Odpowiedz

Monika Luty 26, 2013 o 10:42 pm

A my dopiero co po szkarlatynie, dziewczyny znaczy się. Wiosno! Przyjdź! Marta, trzymajcie się i zdrówka!

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: