Co gorsze: kochać kilku facetów jednocześnie czy bawić fasolkami?

przez Monika w dniu 5 lutego 2013 · 3 odpowiedzi

strączkowe

Żywieniowa wariatka ma dwa zboczenia: kocha kilku facetów jednocześnie i lubi bawić się fasolkami. Tak, wiem. Ciężki przypadek. Zacznijmy od facetów…

Żywieniowa wariatka jest heteroseksualna i mieszka z mężczyzną, a także dwoma owocami tego związku – płci żeńskiej (te owoce w sensie). Czyli byłoby całkiem normalnie, gdyby nie to, że cała rodzina akceptuje fakt, że ma ona ma ciary na plecach na widok i „słuch” jeszcze kilku innych osobników płci męskiej. W dodatku te fascynacje są dużo silniejsze niż młodzieńcze na punkcie Jima Morrisona, czy późniejsze na punkcie Caleba Followilla… Tych najważniejszych jest czterech. (Jamie Oliver się nie liczy, bo jego kocha miłością matczyną). Dziś numer  jeden.

Dean Ornish

Do Morrisona zupełnie nie podobny. Za to wie jak poprzez zmianę stylu życia:

- powiększyć mózg (nie, to nie jest ściema!)

- uniknąć i/lub leczyć impotencję

- usunąć miażdżycę

- leczyć raka

- uniknąć Alzheimera

Gdyby ktoś chciał sprawdzić czy także poczuje ciary, dwa króciutkie filmiki:

- „Geny nie są naszym przeznaczeniem” 

- „Najbardziej zabójcza dieta świata

Absolutny kosmos. Właśnie dlatego publikacje z badań Ornisha działały na wariatkę jak na przeciętnego fana rocka „Baby, I’m gonna leave You” Led Zeppelin 

Pozostałych idoli żywieniowej wariatki przedstawię innym razem, ale łączy ich jedno. Wszyscy maczają paluchy w badaniach nad skutecznością odtykania tętnic, przepędzania raka itp. przy użyciu cebuli, czosnku i poziomek. I wszystkim jakoś wyłazi w wynikach badań, że absolutnie niezbędnym elementem diety, która pomoże być bystrym do setki, żeby nic nas nie żarło od środka i aby w tętnicach płynęła krew a nie gluty, to właśnie nasiona roślin strączkowych (ciecierzyca, soczewica, fasole).

Fasolki

fasolaZupełnie jak dziecko na plaży… może godzinami chwytać piasek i potem obserwować jak wąskim strumieniem wysypuje się z dłoni. Albo zatapiać w piachu paluchy. Ale rączki wariatce żywieniowej urosły, więc teraz bawi się fasolkami w kuchni (plus jest taki, że fasolki nie włażą pod paznokcie). W dodatku zaraża tym własne dzieci. Żeby się nacieszyć kolorami, różnymi wielkościami, gładkością i połyskiem ziarenek zanim trafią do gara, w którym tracą niestety swój powab i blask. Nie tracą za to wartości…

W mojej kuchni

Nie będę Was zamęczać opisami procesów w jakich biorą udział strączkowe, jak wymiatają syf, jak błonnik stabilizuje poziom cukru we krwi i pozwala zapanować nad napadami głodu… Musicie uwierzyć Ornishowi, czyli facetowi, który te swoje badania publikuje w najważniejszych medycznych pismach i nawet sam McDonalds padł na kolana i poprosił go o współpracę w celu wprowadzania powolnych zmian w menu…

strączkowe 2Do zabawy fasolkami idealnie nadają się mieszanki – na zdjęciu mój ulubiony miks: ciecierzyca, fasolka Pinto, biała, czarna i Kidney,  soczewica czerwona i  zielona Dupuy. Coś z tego muszę wykombinować. Efekty jeszcze w tym tygodniu. A linkowany wyżej Led Zeppelin „Baby, I’m gonna leave You” to absolutnie rewelacyjny podkład do gotowania fasolówki!

PS. Ponieważ w filmikach/wykładzikach Ornisha konkretów, co jeść, niewiele, to pozwolę sobie je na raty Wam przemycać wraz z kolejnymi wpisami i przepisami:-)

Diety lecznicze online – zapraszam tutaj.

{ 3 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

agata Luty 10, 2013 o 8:34 pm

Nasiona roślin strączkowych wspomagają także odchudzanie. Gorzej, ze ja najbardziej lubię strączkowe z… Boczkiem;)
Pozdrawiam
Agata

Odpowiedz

Aneta Małgorzata Anna Marzec 12, 2013 o 10:14 am

Już jestem absolutną fanką tego bloga :)
Pozdrawiam

Odpowiedz

Monika Marzec 12, 2013 o 10:58 am

Witamy w takim razie:-)))
serdecznie!

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: