Erotyczne menu bez pszenicy

przez Monika w dniu 30 sierpnia 2013 · 3 odpowiedzi

mango2Ktoś nieopatrznie zapytał żywieniową wariatkę, czy zaplanowanie menu bez pszenicy jest łatwe. Bezczelna i zarozumiała parsknęła z wyższością. Trudne? Przecież ja bym umiała nawet zaplanować menu bezglutenowe złożone w 90 procentach z afrodyzjaków!

Słowo się rzekło…

Warunki: pszenicy nie będzie, wiadomo! Nie będzie też mięsa, bo ma ono fatalny wpływ na smak i zapach potu, do tego rozleniwia i obniża sprawność (więcej na ten temat tutaj). Będą wszelkie pierwiastki wzmagające chuć, krążenie, a także składniki poprawiające właśnie zapach i „smak” ciała.

Śniadanie

Banany zapiekane z orzechami, a także cynamonem, żeby nasze ciała pachniały cudnie.

(oczywiście zamiast masła można użyć oleju roślinnego)

bananyzapiekane3

Drugie śniadanie

Sałatka w arbuzie - nie zapomnijcie dodać koniecznie kawałków ananasa, gdyż ten owoc ma najsilniejszy wpływ na poprawę smaku spermy! Serio:-)

arbuzowasalatka5

Obiad pierwsze danie

Krem z groszku - podobno serowała go swoim kochankom pewna słynna francuska kurtyzana

 afrod5

Obiad drugie danie

Brokuły z sosem jogurtowym i migdałami - oczywiście jeśli planujecie upojny wieczór, to czosnku proponuję symbolicznie;-) Ale brokułami koniecznie należy karmić i siebie, i partnera/partnerkę, żeby poprawić krążenie i redukować stres

 brokuly2

Podwieczorek

Mus z mango – czyli jak zostać seksualnym tyranozaurem!

 mango2

Napoje

Zielona herbata - pita regularnie wzmacnia naczynia krwionośne. Tak, TAM też są naczynia krwionośne.

Kolacja

Sajgonki - warunki wszelkie spełnione, jest afrodyzjak w postaci imbiru. Do tego kolacja z pałeczkami i sosami, które uwielbiają kapać na dekolt, to może być świetne i bardzo erotyczne zajęcie na koniec dnia. Ale może ja jestem zboczona…

sajgonki3

A gdyby Wam było mało, to zawsze możecie się jeszcze erotycznie wychłostać pokrzywami. Ale powyższe powinno wystarczyć, bo jakimś cudem właściwie wszystkie afrodyzjaki są bezglutenowe. Smacznego.

embed_cNB3bWXZLyCkrCVzjuKd0Cyl2paq0wzz

{ 3 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

QuchniaWege Sierpień 30, 2013 o 2:27 pm

Że tak powiem rewelacja, tyranozaur mnie urzekł, ale smak spermy…oj tego na blogu kulinarnym bym się nie spodziewała ;)

Odpowiedz

Monika Sierpień 30, 2013 o 2:50 pm
Marta Sierpień 31, 2013 o 6:05 am

Zaczyna się mój czwarty dzień bezglutenowy reszty mojego wspaniałego życia i bardzo Ci dziękuję za to menu, tak tyranozaura mi trzeba no i ten ananas dla nas!!! SUPER! :) Pięknie dziękuję. Opisane lekko i zabawnie – będę propagować i smakować :)))

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: