Dynia pieczona z tymiankiem i ośliniony paluch

przez Monika w dniu 25 października 2013 · 2 odpowiedzi

dyniaztymiankiem1

Nigella Lawson. Kuchenna bogini. Z oglądaniem jej programów kulinarnych mam jeden problem. Mianowicie nie mogę się skupić na daniu. Trwam w oczekiwaniu na kolejne, seksowne oblizanie palucha. Wiem, nie jestem pierwsza, która insynuuje, że „Nigella gryzie” można równie dobrze wstawiać w wypożyczalni filmów na półkę porno. Ale naprawdę oglądałam jej program przynajmniej kilkadziesiąt razy, a to, co pamiętam, to rzadko menu, a głównie własne myśli: „kurde, piecze ciasteczka dla dzieci, goście zaraz przyjdą, a tu bluzka zaraz pęknie na biuście!”, albo: „Łał! Taka seksowna i jeszcze gotuje! No zupełnie jak ja!”.

Nie ważne, skupić udało mi się raz i zrobiłam w domu danie, które jest genialne w swej prostocie, ale też smaku! Ge nial ne!

Dynia pieczona z tymiankiem

dyniaztymiankiem4- dynia

- tymianek

- oliwa z oliwek

- ser pleśniowy twardy (opcja)

Dynię kroimy na kostki ok. 2 cm (ale rozmiar tak naprawdę nie ma znaczenia;). Posypujemy obficie tymiankiem i skrapiamy delikatnie oliwą (skrapiamy, nie zlewamy! Na porcję z fotki użyłam niepełną łyżkę). Wstawiamy do piekarnika na ok. 210-220 stopni (grzałka górna i dolna) na pół godzinki. Dynia musi lekko zmięknąć, ale nie rozciapciać się na placek. Po wystawieniu z piekarnika, jeszcze gorącą posypujemy pokruszonym serem pleśniowym (typu Dorblue). Ja wcinam bez sera – wtedy bezkarnie można pochłonąć więcej. Uwielbiam dyniowy sezon!   

dyniaztymiankiem3

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

gin Październik 25, 2013 o 7:26 pm

Uwielbiam oglądać Nigellę! Ma w sobie coś takiego… Co ja też chciałbym mieć ;)
Dynia musiała być znakomita :)

Odpowiedz

Monika Październik 27, 2013 o 10:24 am

Oj tam! Wszystkie mamy to COŚ!:-)
A dyńka faktycznie bomba! Ja robię przynajmniej raz w tygodniu w dyniowym sezonie. Jestem uzależniona;-)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: