Domowy dżem truskawkowy z syropem z dzikiej róży

przez Natasza w dniu 30 czerwca 2013 · 2 odpowiedzi

dzem4

Domowy dżem ma jedną zasadniczą zaletę – wśród składników znajduje się wyłącznie to, co sami do niego napakowaliśmy. Żadnych dodatkowych ulepszaczy smaków, barwników ani przyjaciół z tablicy Mendelejewa. Poza tym możemy eksperymentować według własnych kulinarnych upodobań. Dodać papryczkę chili, pieprz, odrobinę czekolady, kakao, alkohole, najróżniejsze przyprawy. Im więcej fantazji, tym większa kulinarna frajda.

dzem3

Mieszam drewnianą łyżką w rondelku i wsłuchuję się w raport z tegorocznych targów ezoteryki w Monachium. Gdybym wcześniej wiedziała, jaka to żyła złota, zamiast smażyć truskawki, zbawiałabym dzisiaj dusze. Podobno w samych Niemczech przemysł astrologiczny wykonuje obrót w wysokości 150 mln Euro, a jedną czwartą miliarda Euro kasują jasnowidzowie i „zbawiciele dusz”. Można np. zameldować się w Świątyni Przejęcia Władzy Nad Własnym Rozwojem Duchowym lub odbyć kurs „świadomego śnienia”!  Można zamówić zdjęcie uroku albo rozdzielenie jakiejś pary (domyślam się, że to dość popularna usługa) lub zafundować sobie Ceremonię Fajki, czyli ponownego narodzenia. Można wreszcie umówić się z Chirurgiem Czwartego Wymiaru, choć ten niestety przyjmuje najczęściej na Filipinach lub w Brazylii. Jestem pod wrażeniem. Niestety na razie zamiast kursu świadomego śnienia, świadomie napełniam truskawkowym dżemem słoiki…

Tym razem wersja z syropem z dzikiej róży oraz sokiem z limonki.

Potrzebujemy:

750 g truskawek

250 cukru żelującego (lub trzcinowego)

sok z jednej limonki (jeśli nie lubimy zamieniamy na cytrynę)

skórkę utartą z połowy limonki

50 -70 ml syropu z dzikiej róży

W dużym rondlu lub garnku doprowadzamy truskawki do wrzenia na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając. Dodajemy cukier, sok z limonki, skórkę oraz syrop z dzikiej róży, mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. Możemy też dodać łyżkę masła (wtedy nasz dżem będzie bardziej klarowny) i doprowadzić do intensywnego wrzenia, często mieszając. Gotujemy przez kolejne 15-20 minut, sprawdzając od czasu do czasu czy jest wystraczająo „lepki”. Po tym czasie ściągamy pianę i zdejmujemy garnek z ognia, a owocową masę przelewamy do wygotowanych wcześniej słoików, zakręcamy i stawiamy na 5 minut do góry nogami. Uwaga! Jeśli zmiksujemy wcześniej truskawki i dodamy cukier żelujący, wyjdzie nam tradycyjny dżem. Jeśli zostawimy owoce w całości lub pokrojone na duże kawałki i dodamy zwykły cukier (np. trzcinowy) uzyskamy lepką konfiturę, choć szczerze mówiąc – prawdziwą konfiturę powinno się co najmniej 4 razy przegotować przez 4 kolejne dni :-). Na idealną konfiturę truskawkową z kardamonem zapraszam na stronę Smakołyków Alergika – tutaj.

dzem

Z tej ilości wychodzą 4-5 średniej wielkości słoików. Moje dzieci, o dziwo, nie przepadają za dżemami i konfiturami z całymi owocami, dlatego truskawki drobno kroję – pod wpływem ciepła robi się z nich prawie jednolita masa. Jeśli jednak lubimy kawałki owoców, nie musimy kroić truskawek – no chyba, że są ogrome :-).

dzem2-001

dzem2-002

przetworytru

{ 2 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Patyska Czerwiec 30, 2013 o 4:44 pm

Bóg zapłać za dobre słowo! :) To gdzie przyjmuje ten chirurg od czterech wymiarów? ;)

Odpowiedz

Natasza Czerwiec 30, 2013 o 6:50 pm

Gdzieś na Filipinach. No, ale jak już go znajdziesz, to pewnie uzdrowi Ci duszę, umysł i wzniesie na wyżyny metafizyki :-)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: