Domowe marcepanowe kulki – „kartofelki”

przez Natasza w dniu 19 listopada 2013 · 3 odpowiedzi

marcepan

W zasadzie Boże Narodzenie mamy w sklepach już od końca sierpnia. Wraz z pierwszym chłodniejszym powiewem wiatru pojawiły się świąteczne słodycze, do których systematycznie dołączały kolejne gadżety. W połowie listopada choinka to podstawowe wyposażenie sklepu. W tej sytuacji należy powoli przygotowywać się do świątecznych wypieków, potraw, trunków i zacząć nucić kolędy. Zaczęłam od marcepanowych kulek, głównie dlatego, że na hasło marcepan Filip zaczyna szybciej przełykać ślinę, robi maślane oczy i ogólnie staje się bardzo przymilny. Można go nawet przyłapać na dobrowolnym sprzątaniu zabawek. Byle tylko dostał ciut marcepanu do dzioba.

marcepan5

Dawno, dawno temu, gdy sama byłam Filipem, tyle, że w wersji dziewczynkowej wybierałam się czasem z Mamą na ulicę Półwiejską w Poznaniu (Deptak), gdzie znajdował się cudowny, maleńki sklep ze słodyczami. Rządziła w nim  starsza pani, która posiadała takie skarby, że język sam zwijał się w trąbkę. Ciepłe lody, cukierki toffi typu ciągutki, wielkie czerwone lizaki z białym marcepanem w środku, no i właśnie kartofelki czyli marcepanki posypane gorzkim kakao. Najlepsza rzecz na świecie. Porównywalna nawet z gumą do żucia Donald. Domowe, marcepanowe, kulki to zatem takie małe wspomnienie z dzieciństwa. Można je zrobić krótko przed świętami jako słodkie upominki. W lodówce przechowujemy je do 3 tygodni.

Na marcepanowe kuleczki potrzebujemy:

  • 250 g obranych migdałów  (miażdżymy je blenderem tak długo, aż powstanie klejąca masa)
  • 300 g cukru pudru
  • 1-2 łyżki wody
  • kilka kropli olejku migdałowego
  • w wersji dla dorosłych dodajemy odrobinę rumu lub likieru Amaretto

Wszystko zagniatamy aż powstanie jednolita masa i formujemy ją w rulon. Schładzamy przez kilka godzin w lodówce. Następnie z gotowej masy formujemy kulki, mniej lub bardziej okrągłe i obtaczamy je w gorzkim kakao.

marcepan2

marcepan3

 

{ 3 odpowiedzi… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

Bożenna Listopad 20, 2013 o 4:54 pm

AAAAA!!!!!!!!uwielbiam marcepan:)

Odpowiedz

KajaS Listopad 26, 2013 o 1:00 am

Pychotka! zawsze kupowałam takie na odpustach, teraz mogę zrobić je sama :D

Odpowiedz

hajduczek Maj 18, 2014 o 2:11 am

Pamiętam ten sklep!!! Kartofelki zawsze uwielbiałam, na szczęście moja mama też, więc nie musiałam prosić. Kiedyś kupiłyśmy je też w małej cukierni na Szamarzewskiego, ale tylko raz.
Dzięki za powrót do miłych (mimo wszystkich braków i ułomności) czasów:-))

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: