Domowe batony kokosowe a’la bounty, surowe, wege

przez Monika w dniu 28 listopada 2014 · 1 odpowiedź

domowe bounty wege2Dziś nie będzie o żywieniowej wariatce. O nie! Dziś zdarzyła się historia, która jest dowodem na to, że przyjaciele pojawiają się w życiu według jakiegoś klucza. Banda przyjaciółek żywieniowej wariatki dobrała się według kilku kluczy – jednym z nich jest z pewnością zamiłowanie do przygód dość abstrakcyjnych, związanych z próbami prowadzenia zdrowego trybu życia. Jagódki – to te od nocnego darcia papy i  cudnych prezentów (opowiadałam  tutaj) oraz porannej jaglanki (przepis). Mimo, iż mieszkają w różnych częściach kraju, a niektóre nawet dalej, to jednak codziennie skoro świt „spotykają się”  wirtualnie na wspólną kawkę i opowieści. Dziś rozłożyła nas Aga:

- Wyszłam do lasu wkurw wybiegać i wiecie co zrobiłam? Leginsy do biegania założyłam na lewą stronę, czyli śliskim do cielska. I co? Biegać nie mogę, bo mi spadają. Jak idę, to je trzymam. Ot poranek.

Leżałyśmy, każda przed swoim kompem lub smatfonem, wizualizując sobie sytuację.

- O metce na dupie nie wspomnę. Udaję, że nie widzę, jak ktoś idzie za mną.

- Nie jest Ci zimno? – zatroszczyła się koleżanka Żabcia.

- Mam dupę skostniałą, a puszek po zewnętrznej.

Apel – Poznań, Naramowice! Jeśli ktoś z Was widzi/zobaczy damę spacerującą z białym psiakiem, a także z puszkiem i metką na dupie, to pomóżcie! Jeśli nie spodnie, to chociaż psa przytrzymajcie, żeby Aga mogła przytrzymać leginsy, żeby się nie ześlizgnęły…

Domowe batony kokosowe a’la bounty, surowe, wege

domowe bounty wege1- 1 kokos

- 50 g oleju kokosowego

- puszka mleka kokosowego

- 200 g gorzkiej czekolady (2 tabliczki) lub domowa czekolada według przepisu tutaj.

- 3 łyżki syropu z agawy

- 2-3 łyżki wiórków kokosowych

- wiertarka i siekiera

To ostatnie, żeby się dobrać do kokosa. Przynajmniej u nas to tak groźnie wygląda, bo jeszcze nie trafiłam na jakąś sprytniejszą metodę. W każdym razie punkt pierwszy: rozbebeszamy kokosa, z białego miąższu usuwamy także brązową, cienką skórkę. Kroimy na kawałki i wrzucamy do blendera dzbankowego. Dodajemy lekko ogrzany, płynny olej kokosowy, syrop z agawy i ok. 6-7 płaskich łyżek gęstej zawiesiny z mleka kokosowego.

W tym celu puszkę odstawiamy na jakiś czas, najlepiej w lodówce i ostrożnie otwieramy, bez silnego potrząsania. W zależności od tego jak silnie oddzieli się gęste od wody, ta ilość może się zmieniać, ale przynajmniej 1/3, albo i prawie połowę „gęścizny” zostawcie – przyda się za chwilę.

Włączamy blender i miksujemy, ale nie na zupełny krem, powinny pozostać wiórki kokosowej masy. Do niej dodajemy jeszcze właśnie suche wiórki kokosowe. Dosładzamy jeśli trzeba. Formujemy batoniki lub kulki, układamy na tackach wyłożonych folią aluminiową i wstawiamy do lodówki.

Następnie przechodzimy do przygotowania czekoladowej polewy. Można czekoladę zmajstrować samemu - przepis tutaj. Lub polewę przygotować z dwóch tabliczek gorzkiej czekolady, podgrzewanej baaaardzo powoli (żeby się nie zrobiła kaszka) wraz z ok. 5 łyżkami gęstej zawiesiny z mleka kokosowego. Mieszamy dokładnie. Studzimy. Kiedy jest letnia, maczamy w niej schłodzone wcześniej batony kokosowe. Znów układamy na folii i znów wrzucamy do lodówki. Gotowe po dosłownie 1/2 h. Pycha!  Powyższe proporcje wystarczyły mi na 8 batonów i 8 kulek. 

domowe bounty wege

{ 1 odpowiedź… przeczytaj go poniżej albododaj jeden komentarz }

Manufakturamoni Listopad 28, 2014 o 1:08 pm

Świetny przepis… oj narobiłaś mi ochoty na te batoniki :)

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: