Czarne risotto na białym winie, ze szpinakiem i łososiem

przez Monika w dniu 28 marca 2014 · 0 odpowiedzi

czarne risotto2W telegraficznym skrócie, gdyż temat mało apetyczny: Majka zaliczyła ślizg na schodach. Farfocle z dziury na brodzie przestały wystawać dzięki zamontowaniu w szpitalu tajemniczych plasterków (dzieci! Czy Wy wiecie jak Wy macie dobrze, że już się nie dowiecie, co to szycie?!). Zalecenia: tydzień w domu, mordka ma być bezpieczna, najlepiej w bezruchu, Majka ma odpoczywać, spokojniutko, leniwiec, w dodatku niemowa. Bardzo kurde śmieszne…

Mały wulkan energii o prośbach ograniczania komunikacji werbalnej pamięta średnio 2 sekundy. O nieskakaniu ok. 1,5 sekundy. Następnie natychmiast wspina się na szafki kuchenne, żeby wyginając się z gibkością gibona, wyjąć sobie szklankę z górnej szafki. Nie jestem też w stanie skreślić jej marzeń o lataniu: na razie testy lotów odbywają się z kanapy A na kanapę B w salonie. W takiej sytuacji pozostało mi skupić się na najważniejszym… Plasterki! Muszą pozostać suche i czyste! Bo gdyby trzeba było zakładać nowe i tym samym przedłużyć nasz wspólny uroczy pobyt w domu, to ja też zacznę latać z kanapy A na kanapę B.

czarne risotto5Zatem pasta do zębów, której nie trzeba wypluwać i szybkie kąpiele dziecka chwilowo ubezwłasnowolnionego. Picie przez słomkę, posiłki niekapiące, krojenie kanapek na mikroskopijne kawałeczki, żeby tylko nic z dzioba nie padło na stripy, czy jak to się tam zwie. Trzy dni same sukcesy. Czwartego dnia Maja została w domu z tatą. Dosłownie 2 godzinki. Zagadka! Co da dziecku do jedzenia kochający tatuś?

No oczywiście! Wielgachne, gigantyczne wafle, w dodatku posmarowane obficie domową nutellą! Wtedy dziecko wygląda tak, jak by wpieniony tatuś przeczołgał je w błocie. No to teraz tatuś się wpieni faktycznie, bo obiadu nie dostanie. Kara musi być. Bardzo mi przykro, bo czarne risotto wyszło boskie!

Czarne risotto na białym winie, ze szpinakiem i łososiem

czarne risotto3- szklanka czarnego ryżu

- 1/2 szklanki wina białego (ja dałam Muskat)

- spora szczypta rozmarynu

- 150 g szpinaku baby

- 125 g łososia wędzonego na ciepło

- 5 ząbków czosnku

- 4 łyżki oleju rzepakowego

Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę. Wrzucamy na rozgrzany w głębokiej patelni olej. Kiedy się zeszkli, wsypujemy ryż i chwilę smażymy, mieszając. Wlewamy wino (niespodzianka – wlewamy białe wino, ale na patelni staje się wyraźnie czerwone), odparowujemy chwil kilka. Dorzucamy sporą szczyptę rozmarynu, dolewamy 1,5 szkl. wody i dusimy pod przykryciem ok. 15 minut. Dorzucamy opłukany szpinak baby (część liści warto zostawić do dekoracji). Dusimy jeszcze 5 minut pod przykryciem, następnie jeszcze chwilę bez przykrycia na mniejszym ogniu. Sól do smaku. W ostatniej chwilce dorzucamy rozdrobnione mięso łososia wędzonego. Mieszamy, podajemy. 

Jeszcze jedna zagadka:-) Kto jest Blogerem Tygodnia na portalu gotujmy.pl?

Sprawdźcie sami – tutaj:-) 

czarne risotto4

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: