Cykorie z suszonymi pomidorami oraz odchudzanie krok drugi

przez Monika w dniu 1 lutego 2015 · 0 odpowiedzi

cykorie z pomidorami1 Jak Wam idzie pilnowanie się, żeby nie podjadać wieczorami? Ja już spokojnie tę klepkę w głowie sobie przestawiłam. Nie ruszę. Od 19.00 żarcie to wróg. I koniec! I nie znajdę na wieczorne pałaszowanie żadnego usprawiedliwienia, zwanego także pretekstem.

Jestem na dobrej drodze, bo przestaję myśleć o chudnięciu w kategoriach silnej woli. Staram się zrobić sobie takie pranie mózgu, żeby znów mieć frajdę ze zdrowego trybu życia. To takie Spa dla układu pokarmowego, krwionośnego, całego organizmu. Może mieć zresztą większy wpływ na wygląd niż wszystkie gabinety odnowy razem wzięte;-) Czas na krok drugi.

  1. Nie jemy wieczorem
  2. Krok drugi. Regulujemy pory posiłków.

To ma ogromne znaczenie. Im bardziej wyregulowane godziny dostaw energii, tym bardziej nasz kochany organizm podkręca przemianę materii. Nie zauważa potrzeby, żeby odkładać zapasy na czarną godzinę, to rozkręca spalanie. Tak, tak, organizm „myśli”, wysyła sygnały itp. itd.

Poza tym godziny posiłków mają wpływ na napady głodu. Jeśli zjemy za mało rano i przed południem,  to mamy niestety większe szanse wleźć wieczorem do lodówki i wciągać kolejno wszystko z surowymi jajami włącznie. Bo nasz organizm chce nas ratować przed głodem i „wysyła sygnały” do każdej komórki ciała, żeby nas zmusiła do przemieszczenia się w kierunku kuchni. Wówczas jedyne rozwiązanie, żeby się przykuć kajdankami do kaloryfera.

Dlatego optymalnie jest:

- jeść ok. 5 posiłków (jeśli ktoś mało śpi, to nawet 6)

- idealnie, jeśli te posiłki są o stałych porach! (niektórzy dietetycy na serio zalecają nastawianie budzika - co ma jeszcze jeden plus, mianowicie przestajemy się skupiać na uczuciu głodu, nie myślimy wciąż o żarciu, bo wiemy, że będzie inny sygnał. Minus – można zacząć się ślinić na odgłos budzika)

- idealnie, jeśli przerwy są równe, np. co 2,5 h

- kolejność: śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja – sprawdza się w domu. Jeśli ktoś da radę – obiad do pudełka i do pracy. Jeśli nie ma takiej możliwości, to lepiej przełożyć podwieczorek jako trzecie śniadanie do pracy, a potem w domu obiad i lżejsza niż zwykle kolacja. Ja tak robię – to często jedyna opcja dla osób pracujących.

- idealnie, jeśli zjemy śniadanie w domu (niestety nie potrafię, ale staram się pochłonąć śniadanie najpóźniej o godz. 8.30).

- potem II śniadanie np. godz. 11.00, III śniadanie 13.30, obiad 16.15. Kolacja najpóźniej 19.00 (tak u mnie, poprawcie w zależności od Waszych możliwości i potrzeb).

Pamiętajcie, że w zdrowym stylu życia nie chodzi o katowanie się jednym liściem sałaty posypanym kiełkami rzodkiewki! Ma, a nawet musi być smacznie – tym większą frajdę znajdziemy w tych zmianach.  Ja właśnie kiedy chcę schudnąć, to bardziej eksperymentuję w kuchni. Warto przy tym „odchudzać” przepisy…

Cykorie z suszonymi pomidorami

cykorie z pomidorami

Hiszpanie jedzą cykorie zapiekane z suszonymi pomidorami zalane jeszcze cysterną beszamelu. Ten tak naprawdę zabija fenomenalny smak goryczkowatych cykorii ze słodkawymi pomidorami. O kaloriach rozsadzających tyłek nie wspomnę. Sam tłuszcz i proste węglowodany. Brrr. Czyli beszamel wyrzucamy. Można też to danie wzbogacać o dodatkowe elementy – jak tu, z solą.

- 6 cykorii jasnych lub czerwonych lub mieszanych

- pomidory suszone w zalewie, ok. 150 g z zalewą (jeśli macie suche pomidory, można je zalać oliwą z oliwek, oczywiście nie litrem;-).

Zdrowe liście cykorii oberwać wprost do żaroodpornego naczynia. Posypać pokrojonymi suszonymi pomidorami i skropić zalewą z pomidorów. Przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika nagrzanego na 180 st.C. Po 15 minutach zdjąć folię i jeszcze 5-10 minut zapiekać. Jeśli brzegi listków cykorii mocno się rumienią, należy zmniejszyć temperaturę. Podawać jako dodatek do innych dań lub samodzielny posiłek. Ja uwielbiam na kolację. Do tego lampka wina… a raczej woda zabarwiona winem. Ale o napojach innym razem.

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: