Co pić, żeby nie tyć?

przez Monika w dniu 7 marca 2015 · 0 odpowiedzi

winoresweratrolUwaga! Wpis będzie długaśny, gdyż w temacie alkoholowym czuję wenę;-)

Zagadka wszech czasów: co i ile chlać, żeby mieć czyste sumienie? A najlepiej jeszcze stosować alkohol jako lek. Otóż jest rozwiązanie!

Enologia, to nauka o winach. Nie dotyczy ona tylko efektownego machania kieliszkiem i maczania w nim jęzora. Od wielu lat zajmuje się leczniczym działaniem wina, które było oczywiste już dla starożytnych.

Ostatnio wrzuciłam na nasz profil na facebook informację, że kieliszek czerwonego wina ma taki sam wpływ na wydajność fizyczną, pracę serca i wytrzymałość mięśni, jak godzina ćwiczeń na siłowni. To baaardzo dobra wiadomość, ale zalet wina jest więcej.

Kwercetyna (obecna w czosnku, cebuli, porze, a także właśnie winach czerwonych), o 30-40 proc. obniża ryzyko zachorowań na nowotwory przewodu pokarmowego, wymiata wolne rodniki i chroni DNA.

Katechiny, to antyoksydanty, które mają pozytywny wpływ na gospodarkę lipidową (cholesterol), a zawarte są w winach białych.

Procjanidyny (należą do grupy flawonoidów) działają przeciwwirusowo, przeciwzapalnie, przeciwpróchniczo, przeciwnowotworowo. Obniżają także chęć na alkohol (co w kontekście ich zawartości w winie brzmi jak żart, ale tak właśnie jest).

I w końcu resweratrol. Działanie wielostronne, ale m.in. w pierwszym etapie hamuje kancerogenezę, czyli powstawanie raka. Działa także przeciwzakrzepowo i rozszerza naczynia krwionośne oraz hamuje procesy alergiczne.

Na trop reseweratrolu wpadli naukowcy szpiegujący mieszkańców regionu Bordeaux. Okazało się bowiem, że Francuzi z tej części kraju odżywiali się dalece niewzorcowo (nic wspólnego ze zdrową dietą środziemnomorską), wpieprzali tony mięcha, popijali je winem, warzyw jak na lekarstwo, ale chorować im się nie chciało. To tzw. paradoks francuski. W badaniach udowodniono, że to właśnie resweratrol chroni ich przez zgubnymi skutkami syfiastej diety.

Skąd się on bierze? Otóż winogrona rosnące w regionach o mniejszej liczbie dni słonecznych, gdzie dodatkowo występują często mgły i spora wilgotność powietrza, muszą się bronić przed pleśnią. W tym celu produkują właśnie resweratrol. W każdym razie z powyższego powodu, jeśli chcecie wino traktować jak lekarstwo, to nie wybierajcie win z najbardziej słonecznych krain świata.

Te, w których stwierdzono najwyższą zawartość resweratrolu to m.in. (pierwsza siódemka):

  1. Wina z Burgundii, zwłaszcza szczep winogron Pinot Noir
  2. Beaujolais (ale nie Nouveau), np. Beaujolais Villages
  3. Bordeaux Cabernet Sauvignon, Bordeaux Cabernet Franc, Bordeaux Merlot
  4. Wina z doliny Rodanu (szczep Syra)
  5. Region Loary - Muscadet i Muskat (białe, ale też zawierają cudeńko)
  6. Włoskie Merloty (północne, np. garda), Cabernet Sauvignon,
  7. Angielskie wina z regionu Hrabstwa Kent

winoresweratrol2

Dodam od razu, że powyższa ściąga to nie zapiski z artykułów promocyjnych, ale skrupulatne notatki z wykładów prof. Edmunda Grześkowiaka. W Polsce guru ds. wina, winnic, leczniczych właściwości wina, a także leczniczego wpływu wina na człowieka. Po prostu geniusz:-)

Ale od razu zaznaczę, że zrobiono także badania, żeby ustalić od jakiej ilości wina pitego regularnie zmniejsza się statystycznie śmiertelność z powodu tzw. incydentów sercowych, a także jaka jest górna granica prozdrowotnej popijawy. Otóż bezpieczna lecznicza ilość to 1-2 kieliszki dziennie, potem ryzyko znów rośnie. Oczywiście nie chodzi o taki kieliszek, jaki ja kiedyś dostałam od koleżanki Małgorzaty R., w którym się mieści pół butelki! Czasem wpadała na „lampkę” lub dwie. Po moim samopoczuciu „po” wnioskuję, że to już nie była ilość lecznicza…

Czyli już wiemy który z alkoholi można popijać pro zdrowotnie. A co z figurą? Otóż większość alkoholi, to takie bomby kaloryczne, że chce się wyć. Setka wódki - 220 kcal. Drink (50 g wódki i pół szklanki toniku - ok. 210 kcal. Natomiast 100 g wina - 70 kcal. Dlatego dopisuję do naszej listy:

  1.  Nie jem wieczorem
  2. Reguluję posiłki do ok. 5 dziennie w równych odstępach
  3. Piję duuużo wody
  4. Smakowita nagroda raz kiedyś.
  5. odstawiam słodycze.
  6. Zmieniam nawyki od teraz, a nie od jutra;-)
  7. Jeśli alkohol, to wino

Mamy trunek z alkoholowych najmniej kaloryczny i najzdrowszy. Ja popijam rozcieńczone z wodą, żeby dłużej sączyć. Ot i cały przepis. Smacznego!

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: