Caponata, niewiarygodny sycylijski gulasz z bakłażanów

przez Monika w dniu 8 maja 2013 · 0 odpowiedzi

caponata1W jednym z odcinków programu „Rick Stein i kuchnia śródziemnomorska” kręconych na Majorce… albo Ibizie, Stein podpytywał chytrze turystów gdzie i co tego dnia pałaszowali. Hamburger, kebab, pizza, frytki – usłyszał w odpowiedzi facet, który podróżuje by jeść, je by podróżować i w prawie każdym śródziemnomorskim miasteczku potrafi wskazać najlepszą lokalną knajpkę. Abstrakcja. Zwłaszcza, że szafirową wodę i piasek, a do tego murowaną pogodę znajdziemy na tropikalnej wyspie pod Berlinem. Tak, to ta w dawnym hangarze po zeppelinach. I frytki tam mają na mur beton. Tymczasem zapachu i smaku lokalnych specjałów nikt nigdy niczym nie zastąpi, nie podrobi, nie wklei do albumu.

Dlatego ja już się przygotowuję do wakacji:-) No nie dam rady wytrzymać dwa tygodnie bez garów! Mój portfel zresztą też nie, więc szukamy razem. Smaki i specjały Italii, zatem adres oczywisty: „Włoska wyprawa Jamiego”. Caponata – jak przekonuje autor – NIEWIARYGODNY sycylijski gulasz z bakłażanów. Jamiemu należy ufać, zdecydowanie, przekonałam się po raz kolejny. Caponata w tym wydaniu, nawet zrobiona na kupionych w naszym kraju produktach, rozkłada kubki smakowe na łopatki (jeśli kubki mają łopatki rzecz jasna). Aż się boję jak będzie smakowała, gdy zrobię ją tam…

Caponata

caponata2- 1/4 szkl. oliwy

- 2 bakłażany

- 1 czubata łyżeczka suszonego oregano

- sól morska

- świeżo zmielony czarny pieprz

- 1 mała czerwona cebula

- 2 ząbki czosnku

- garść zielonych oliwek bez pestek

- mała garść natki i łodygi pietruszki

- 2 łyżki kaparów

- 2-3 łyżki octu ziołowego

- 5 dużych, dojrzałych pomidorów

- 2 łyżki migdałów bez łupin

Na głębokiej patelni rozgrzewamy tłuszcz. Wrzucamy pokrojone bakłażany (ja wcześniej posoliłam plastry i zdjęłam ręcznikiem papierowym kropelki, które się zbierają, aby wyeliminować gorycz), spore kawałki. Dodajemy oregano, odrobinę soli, mieszamy. Smażymy na silnym ogniu ok. 4 min. Dodajemy drobno pokrojoną cebulkę, plasterki czosnku, posiekaną natkę oraz łodygi pietruszki i smażymy kolejne kilka minut.  Teraz kolej na odsączone i osuszone kapary, oliwki i ocet ziołowy. Kiedy tenże wyparuje, dodajemy pokrojone pomidory i dusimy na małym ogniu do miękkości (ok. 15 min). Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Danie podajemy posypane posiekaną natką i posiekanymi, prażonymi bez tłuszczu migdałami. 

Niestety, opinii gości poczęstowanych tym wydaniem caponaty nie mogę zacytować, gdyż należą do niecenzuralnych…

PS. Diety lecznicze online – zapraszam tutaj.

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz jeden komentarz }

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: